W podróży nie ma takiej drogi...

50gdl 7 2016660

...którą znasz na pamięć

Krystyna Knypl

Wyjazd do Paryża na dzień otwarty szpitali uniwersyteckich był kilkunastym w mojej karierze podróżniczej w tym kierunku. Zdawałoby się, że mogę go odbyć z zamkniętymi oczami... Tymczasem okazało się, że w każdej podróży trzeba mieć oczy szeroko otwarte i sprawdzać wszystko co najmniej trzy razy.

Przejazd na lotnisko w Warszawie w świąteczny dzień 26 maja 2016 r. przebiegł bez zakłóceń, odprawa też. Nawet rewolucyjnie czujne służby bezpieczeństwa nie kazały mi wyjmować wszystkich kabli z torebki, w której mam je zgrupowane, ani zdejmować butów, ani uruchamiać komputera, że o skanowaniu moich dłoni na obecność zakazanych substancji nie wspomnę.

Na pokładzie samolotu

Wczesne popołudnie i małe zaskoczenie – zamiast pożywnej kanapki z tuńczykiem lub serem dwa mikre ciasteczka. Pewnie jakiś menedżer tak zarządził i Air France zaoszczędzi miliony. Tak było, gdy na liniach amerykańskich zarządzono, że do cocktailu będą dodawać jedną oliwkę, a nie dwie, jak w minionej epoce nieuzasadnionej biznesowo rozrzutności i przekarmiania pasażerów. Niech biedacy się wzbogacą! – pomyślałam sobie.

lebusdirect400

W autobusie

DSC09310100

Lądowanie z niewielkim opóźnieniem, odbiór bagażu i pędem gnam do wyjścia nr 9 przy terminalu 2F, skąd odjeżdża autobus Les Cars Air France. Odjazdy są kwadrans przed pełną godziną i kwadrans po niej. Wpadam w ostatniej chwili – pytam pana bagażowego „Etoile?”, pan potwierdza. Wchodzę do autobusu, kupuję bilet za 17 euro. Siadam i spoglądam na bilet. Zawsze na nim było napisane Les Cars AirFrance oraz trasa Paris CDG - Etoile / Champs Elysees, a tymczasem na moim bilecie czytam: LE - BUS DIRECT CDG - Tour Eiffel. Hmm... gdzie ja jadę? Trasa niby znajoma i wielokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy przemierzona, ale co będzie dalej? Tymczasem w moim smartfonie wyświetla się komunikat, że mogę się zalogować do sieci wi-fi, co czynię z ochotą.

DSC09361400

Dowiaduję się, że przed dwoma tygodniami dla większej wygody pasażerów zmieniono nazwę autobusów, poprzednia bowiem mogła sugerować, że autobusy są tylko dla pasażerów Air France.

Więcej o firmie w nowej odsłonie można przeczytać pod adresem http://www.parisaeroport.fr/en/passengers/services/practical-services/information-desk/le-bus-direct.

Firma chwali się czterema nowymi przystankami na terenie Paryża, a użytkowana przeze mnie linia nr 2, która kończyła się przy Łuku Triumfalnym, teraz kończy się przy wieży Eiffla. No dobrze, ale co z moim przystankiem przy tzw. etoli – jak wymawiam z polska francuski wyraz etoile? Po niespełna godzinie dojeżdżamy do Łuku Triumfalnego i z ulgą wysiadam na znanym mi przystanku. Kieruję się na wielokrotnie już przedeptaną trasę: Victor Hugo Avenue, Longschamp Avenue i dalej. Po 45 minutach zdrowego marszu docieram do miejsca mojego zakwaterowania.

Droga powrotna

Drogę z lotniska do centrum Paryża w nowym wydaniu mam więc opanowaną. A co z drogą powrotną? Czy przystanek jest w tym samym miejscu? Nie jest to już przystanek początkowy, tylko jeden z kilku na trasie. Zaglądam do Google Maps i dowiaduję się, że adres przystanku to ulica Mac Mahon 1. Czy to stare miejsce, czy nowe? Z fotografii Street View trudno to wywnioskować. Problem rozwiązuje się sam. W dniu mojego wyjazdu pada tak duży deszcz, że wykluczony jest 45-minutowy spacer z mojego zamieszkania do etoli. Zamawiam taksówkę w korporacji G7 (https://www.g7.fr/en/book-taxi), która ma mówiących po angielsku kierowców. Za 57 euro docieram na lotnisko CDG terminal 2F. Dobrze, że prowadziłam oszczędny tryb życia!

Krystyna Knypl
https://sites.google.com/site/myjournalismkrystynaknypl/

DSC09372660

Fotografie Mieczysław Knypl

GdL 7_2016