Marzec

Od Ryb do Barana

Ewa Dereszak-Kozanecka

Marcowe Ryby powoli dopływają do znaku Barana. Marzycielskie, chwiejne, niepewne siebie z artystycznym wdziękiem odpływają w dal, błyskając płetwami... Bo oto nadchodzi pora Barana... Barany muszą być zawsze i wszędzie pierwsze. Barany nie bawią się w niuanse, kierują się pierwszym impulsem i zgodnie z filozofią wiosny prą do przodu – co przed nami, to na rogi!

marzeccarl-Kahler660

W marcu powietrze wypełnia już słodki, świeży zapach wiosny. Radosna mgiełka spowija poranki. Ziemia pachnie tak ciepło... zawsze mówimy „pachnie wiosną”... Bardzo trudno ten zapach określić... To ciepła, odmarznięta ziemia, to trawa i kwiaty... Dywany kwiatów. Krokusy, śnieżyczki, przylaszczki, cebulice przebiśniegi, szafirki, prymulki, forsycje i drzewa owocowe... a jeśli pogoda dopisze, to nawet dzikie odmiany tulipanów.

Wiosennym zwyczajem posadzimy pierwsze bratki. Tym dzielnym pięknym kwiatkom niestraszny śnieg ni marcowe załamanie pogody. Bratki są takie nieulękłe. Kwiatowe klejnoty błyszczące kolorem. Jakie wybrać? Żółte? Niebieskie? Bordowe? A może eleganckie, delikatne, białe jak śnieg? Najlepiej wszystkie.

Koty są zachwycone. Tak zachwycone, że prawie przestają wracać do domu. A te domowe patrzą czule w oczy właścicieli i tulą się z głębokim pomrukiem... Piękne, pełne ostrożnej gracji, z uśmiechem na wąsach wpatrują się zmrużonymi oczyma w słońce. Wyłapują słoneczne ciepło w puchowe poszycie futerka. Mruczą... Z przyjemnością zanurzam dłoń w miękkiej sierści...

Czarny kot z sąsiedztwa, imieniem Mecenas, dystyngowany brytyjczyk, zakochał się w uroczej pręgowanej koteczce z mieszkania vis-à-vis. Całe dnie spędzają w oknach, patrząc na siebie z nieopisaną słodyczą. Czasem Julietta przechadza się po balkonie, z godnością przeplatając się przez rdzewiejące balaski. Mecenas patrzy... Oczy mu płoną... Czeka... Aż w końcu podejmuje decyzję. Jednym szusem opuszcza bezpieczny taras i wydaje się na poniewierkę miłości. Spłoszona Julietta przypada do podłogi, a marcowe poranki przestają należeć do ludzi. Nad dachami bladym świtem przetacza się jak grom miłosne wyznanie Mecenasa. Jak mniemam, Mecenas jest spod znaku Barana i śmiało osiąga swój cel.

marzec9e875f71a3e9013a51 660

Ta i inne marcowe historie wypełniają wiosenne zaułki. Słońce migoczące w szmaragdowych kocich oczach. Nagrzane mięciutkie futerka. Pełne obietnic wiosenne pomruki. Jak dobrze. Serce rośnie, a dusza szykuje się na kolejne coroczne szaleństwa.

marzeccatauction1-400x274 660

Marzec malarsko w tym roku należał będzie do Carla (Karla) Kahlera. Portrecisty kotów z wyższych sfer. Artysta, urodzony w 1855 w Linzu, studiował malarstwo w Monachium i w Paryżu, jest dobrze znany w Austrii i Niemczech, gdzie rozpoczął karierę. W 1886 pożeglował do Australii, gdzie jego kariera rozwijała się szybko i godnie.

marzecH0078-L00503455 660

Zaszedł na szczyt w krajach anglosaskich, malując piękne, eleganckie kobiety z wyższych sfer, regaty, sceny z wyścigów oraz piękne i cenne zwierzęta bogatych ludzi.

Osiągnął wielką popularność, a za swoje prace żądał sum jak na owe czasy bajońskich. Uważany był za nieobliczalnego, kapryśnego geniusza, ponieważ potrafił zniszczyć płótno, gdy nie osiągało oczekiwanej ceny lub uważał je za nie dość udane.

marzecdb Carl Kahler- The Confrontation1 660

W 1890 r. przeprowadził się do USA, najpierw do Nowego Jorku, a potem, w 1891 r. do San Francisco.

Według niektórych źródeł zginął w trakcie wielkiego trzęsienia ziemi w 1906 roku w San Francisco, inne źródła określają czas zgonu na lata dwudzieste. Zamieszanie wokół dat świadczy o niejasnych okolicznościach śmierci, być może nagłych i tragicznych, tak więc koncepcja śmierci w katastrofie z 1906 roku wydaje się prawdopodobna.

Dziś jego obrazy są bardzo rzadkie i wysoko cenione, zwłaszcza w Australii i USA, gdzie tworzyły estetyczny kanon sztuki. Są świadectwem stylu oraz gustów epoki, choć ich wartość artystyczna jest różna. Najbardziej znanym kocim dziełem malarza jest urocze płótno „My Wife’s Lovers”. Wyjątkowo piękny obraz. Czy rzeczywiście żona artysty była w posiadaniu tylu pięknych okazów cennych kotów długowłosych? Takie bogactwo!

marzecpainting1 660

Tak więc przedstawiam Państwu serię kocich portretów australijskiego/amerykańskiego malarza. Oto piękności tamtych czasów w bogatej, stylowej scenerii.

Ewa Dereszak-Kozanecka
psychiatra

Źródła ilustracji:
http://www.tiermalerei.catplus.de/kunstmaler-k/kahler-carl/carl-kahler-1855-1906/
http://ib1.keep4u.ru/b/061221/9e875f71a3e9013a51.jpg
http://animalfair.com/pussycat-pussycat-been/
http://www.invaluable.com/auction-lot/carl-kahler-cats-on-sofa-oil-102-c-rgdhxv0x4x
http://www.wikigallery.org/wiki/painting_318823/Carl-Kahler/Portrait-Of-A-Young-Girl
http://www.catsfineart.com/html/cat_and_dog_6.php