Grudzień

Koniec i początek, czyli wyprawa w nieznane...

Ewa Dereszak-Kozanecka

No i nareszcie mamy grudzień, a z nim koniec roku i początek nowego. Coś się kończy, coś się zaczyna. Domowe koty zaciekawione wyciągają łebki, żeby zobaczyć, co też takiego nowego, nadzwyczajnego, pięknego podąża ku nim. Wśród płatków śniegu? Może to nowe coś jest nad wyraz ciekawe? Może pięknie pachnie i jest mięciutkie? Może skoczne? Cieplutkie? Z pewnością warto będzie zobaczyć... i może jeszcze się pobawić?

0 8e112 b1555b21 XXL660

Wyglądamy zatem nowego niecierpliwie. Co nam przyniesie nowy rok? Jakie zmiany przyniesie dla wszystkich? Dla czytelników, autorów i ich kotów, tudzież innych, pomniejszych (hm... hm..) zwierząt domowych? Nie wiemy do końca, ale wiemy troszeczkę. Otóż – nie będzie już Kotów malowanych. Nie będzie i już!!!

0 59a00 23165492 XXL660

Dlaczego? Ano dlatego, że światem żądzą niezłomne zasady, a jedna z tych zasad brzmi: CO ZA DUŻO, TO NIEZDROWO!!!

Tak więc wyczuleni na zasady zdrowego rozsądku i zdrowego stylu życia, zgodnie z zasadami feng shui i krążeniem energii zawartej w kosmosie, ruchem kociej łapy na moment wstrzymujemy planet ruch. Wstrzymujemy bieg czasu i w niespodziewanym interwale przełomu żegnamy się z Kotami...

0 8e100 353f2a24 XXL660

Odchodzące koty żegnają swoich Czytelników. Żegnają grzecznie, pięknie się kłaniając, dziękują za poświęcony im czas i uwagę, i łagodnie burcząc, szykują się do odwrotu w przeszłość, czyli czas bezpowrotnie miniony.

0 6b9ff a7e9195e XXL660x

I znów zasypie je szary kurz, powrócą na dno szuflad, na karty starych albumów, do ciemnej skrzyni w piwnicy, za stary kaflowy piec lub na ciepłe wygrzane klawiatury domowych komputerów.

A może stanie się cud i wkrótce na półkach księgarń pojawi się piękny album Malarze zwierząt? Album pełen ilustracji znakomitych, znanych nam mistrzów pędzla, oraz tych jeszcze dla nas nieodkrytych? Według wszelkich tradycji piękna książka z obrazkami to znakomity prezent na gwiazdkę.

0 aa852 786ac622 XXL660

A na razie koty biorą udział w gorących przygotowaniach do świąt. Najpierw te okropne porządki... Trzeba koniecznie położyć uszy po sobie i wczołgać się jak najgłębiej pod łóżko – żeby uciec przed wielkim ssącym smokiem... A kiedy huragan już ucichnie, można nieśmiało wychynąć spod rogu kapy czy prześcieradła, bo oto zaczyna się najpiękniejszy czas. To specjalnie dla nich ludzie właśnie wnieśli zielone pachnące drzewko! Jacy fajni ci ludzie. Nie trzeba wychodzić na mróz, zawieję i śnieg (wiatr, słotę i deszcz – niepotrzebne skreślić). Teraz w każdej chwili dnia i nocy można będzie walczyć z pachnącymi gałązkami!!!

xkx2 660

A na dodatek te pudła. Gospodyni wyciąga je z pawlacza, starannie ocierając z kurzu. A psik! Jednak pył drażni noski i osiada na wąsach... Ach, żeby każdy trud zawsze przynosił takie nagrody. Cuda kocie, cuda...

Te szeleszczące papierki to długie błyszczące łańcuchy, które tak pięknie rozrywają się na drobne fragmenciki idealne do upychania pod szafą! Te bańki błyszczące, bajecznie kolorowe, z głośnym hurgotem toczące się po wypolerowanej śliskiej podłodze! Te hopsy, turlania, zawijasy z wizgiem pazurów i brzękiem rozbijanego szkła! Tyle ruchu, tyle zamieszania... A potem wreszcie można wygodnie ułożyć się w przyciasnym pudełku i nakrywszy nos łańcuchem, zasnąć snem sprawiedliwego. I śnić o wielkiej jutrzejszej wyprawie po Gwiazdę ze Szczytu Choinki.

0 a79fc bda216ad XXL660

Tak, święta to piękny, bajeczny czas. A na dodatek te wszystkie smakołyki... niektóre nie do końca trafione w koci gust, jak np. zupa grzybowa... Ale za to rybka – łapy lizać.

Tak więc nasze koty zmęczone słodko śpią. Miarowo burczą, posapują, delikatnie pochrapują, a wtedy my spokojnie możemy dokończyć świąteczne dania, ubrać choinkę i oddać się radosnej zadumie.

Ale nie myślcie za wiele, Drodzy Czytelnicy, kotów i tak nigdy do końca nie zrozumiemy. Pozostanie nam tylko duma z ich obecności u naszego boku, radość z ich piękna i czułość jaką możemy je otoczyć.

0 6a1f8 3877ece2 XL660

No to kończymy te porządki... zabieramy pełne kocich piękności obrazki, których wiele przez te dwa lata już się uzbierało... przewiązujemy je wszystkie błękitną wstążeczką i znosimy do piwnicy. A przy okazji patrzymy, co nam jeszcze zastało.

No i proszę, coś tu jeszcze jest. Może na tyle ciekawe i fajne, że w motywach decoupage naklejone na szklane bombki ozdobi świąteczne drzewko?

Panie i Panowie, oto koty z czasów, kiedy światem zawładnęły pachnące choinki, biorąc w niepodzielne posiadanie wnętrza wiktoriańskich salonów.

Przedstawiam Państwu koty mistrza malarstwa rodzajowego, uznanego animalisty, nadwornego malarza królowej Wiktorii, autora portretów zarówno Ich Królewskich Mości, jak i ich najukochańszych pupili.

charles-burton-barber

Oto Charles Burton Barber (1845–1894).

Urodził się w Great Yarmounth, w Norfolk. W 18. roku życia wstąpił do Akademii Królewskiej. Podobno kochał przyrodę i miłością jego życia były dzikie jelenie na łonie natury, malowane przez niego z pasją i zachwytem. Jednak konieczność zarabiania na życie i rodzinę sprawiła, że malował przede wszystkim ukochane zwierzęta na zamówienie ich właścicieli oraz słodkie scenki rodzajowe. Podobno malowanie zwierząt sprawiało mu radość. A na pewno przyniosło zaszczyt, uznanie i wysoką pozycję społeczną. Charles Barber znalazł protektora w osobie ulubieńca królowej Wiktorii, malarza sir Edwina Landseera (autora popularnych wizerunków potężnych psów bernardynów z beczułką rumu przy obroży, ratujących niewinne dziatki z opresji żywiołów). Królowej prace Barbera bardzo się spodobały, został więc poproszony o namalowanie serii portretów zwierząt królowej, jej córki Beatrice oraz księcia małżonka, a na owe czasy zaszczyt to był niemały.

Charles Barber jest też autorem jednego z najbardziej znanych portretów monarchini: konnego portretu królowej Wiktorii z Johnem Brownem trzymającym lejce.

Queen-Victoria-with-John-Brown660

Jednak popularność przyniosły mu obrazy przedstawiające urocze scenki z dziećmi i ich zwierzętami. Tym bardziej, że były one później wielokrotnie reprodukowane także jako kartki świąteczne.

0 aa7dd bad4716e XXL660

W ostatnich latach obraz przedstawiający jasnowłosą dziewczynkę przy porannej modlitwie przed śniadaniem – w asyście psa i kota hipnotycznie wpatrzonych w posiłek osiągnął cenę ok 450 tys. funtów. Tak więc stara miłość nie rdzewieje...

Cóż począć, żegnamy się z kotami, żegnamy ze starym mistrzem. Z kocim wdziękiem odchodzimy do lamusa, pięknie dziękując za poświęcony czas i uwagę. Pozostajemy z nadzieją, że starzy mistrzowie malarstwa od teraz zagoszczą w Państwa sercach na stałe. Są tego warci.

0 aa7ff 1ef1a43b XXL660

Proszę przyjąć od nas najlepsze życzenia WESOŁYCH ŚWIĄTSZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.

01gbarber

A teraz już naprawdę odchodzimy, znikając w śnieżnej, zimowej dali (w porywach grudniowego deszczu – niepotrzebne skreślić)....

Wasza oddana autorka wraz ze swoimi nie mniej oddanymi kotami...

Ewa Dereszak-Kozanecka
psychiatra

Źródła ilustracji:
http://img-fotki.yandex.ru/get/5505/86586966.108/0_8e112_b1555b21_XXL
http://www.illusionsgallery.com/monster.html
http://img-fotki.yandex.ru/get/4404/86586966.108/0_8e100_353f2a24_XXL
http://iamachild.files.wordpress.com/2009/03/the-broken-string.jpg
http://www.fineartlib.info/gallery/p17_sectionid/55/p17_imageid/2873
http://img-fotki.yandex.ru/get/4603/132639772.28/0_a79fc_bda216ad_XXL
http://img-fotki.yandex.ru/get/6108/311695.133/0_6a1f8_3877ece2_XL
http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Charles_Burton_Barber#mediaviewer/File:Barber_suspense.jpg
http://www.taringa.net/posts/imagenes/2928591/Pinturas-de-Charles-Burton-Barber.html
http://www.thefamousartists.com/charles-burton-barber/queen-victoria-with-john-brown
http://ninona.files.wordpress.com/2007/12/01gbarber.jpg
http://img-fotki.yandex.ru/get/4126/132639772.3d/0_aa7ff_1ef1a43b_XXL