Wkłucie centralne

Wysokie drzewa

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa (Leopold Staff)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Wysokie drzewa muszą być też stare. Można założyć dość bezpiecznie, że stare równa się wysokie. A nie może być i młode i wysokie jednocześnie? Otóż nie może. Po pierwsze bambus to trawa, a po drugie nie o bambusach ta pieśń.

xxosleuszyObiektywem nr6 splaszcz660

Czytaj więcej: Wysokie drzewa

Agnostyka i eczenie*

Mówiono o hrabim de Boulainvilliers, że nie zna ani przeszłości, ani teraźniejszości, ani przyszłości. Był historykiem, miał młodą żonę i był astrologiem. (Montesquieu)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Mrowka pod listkiem400

Życie przyspieszyło i stało się frenetyczne i nerwowe. Nikt się nie skupia na niczym dłużej niż przez kilka minut. Dwudziestominutowy wykład może jeszcze utrzymać uwagę słuchaczy pod warunkiem, że prelegent zrobi co jakiś czas salto lub szpagat. Nawet msze stały ostatnio jakby trochę odchudzone i kompaktowe. Powszechnie w użyciu są już skróty skrótów. Wszędzie wciska się pismo obrazkowe, emotikony i inne szyfry. Zanikła piękna łacina z wypisów szpitalnych. Za to mamy TURP, LUTS, TIA i inne koszmary pisane wielką literą. Dochodzi do tego, że młodsze pokolenie lekarzy nie rozumie rozbudowanych diagnoz łacińskich. A przecież w niektórych aspektach medycyny lekarza od pacjenta odróżnia właśnie ta znajomość…

Czytaj więcej: Agnostyka i eczenie*

Dom w Skowronkach 3...

Exegi monumentum. (Horacy)

... czyli orzeł w końcu wylądował

Rafał Stadryniak = @Grypa

skowronki-31660

Budowa wymarzonego domu nie jest rzeczą prostą, łatwą i przyjemną. W czasie procesu tworzenia zmienia się i ewoluuje gust inwestora. Sam inwestor jest zdumiony ewolucją swojego gustu. Z gustem idzie w parze gest, czyli ile kasy chce utopić. Wykonawcy z pokorą podchodzą do kolejnych fanaberii i przeróbek, jeśli tylko będą mieli za to zapłacone. Bogatemu wszystko wolno.

Czytaj więcej: Dom w Skowronkach 3...

Rzeczy osobiste, w tym higiena

Czysty nurt i brudna piana (tytuł artykułu wstępnego, „Trybuna Ludu” 24 X 1956)

Integer vitae scelerisque purus – pośród życia czysty i niewinny (Horacy)

Gdzie woda czysta i trawa zielona? (pytajnik zamiast wielokropka dodany przez autora tekstu do tytułu filmu z 1977 r. wg scenariusza Ryszarda Gontarza)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Jak ważna jest higiena, zwana kiedyś czystością, wie każdy, kto ją stracił. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce utrata higieny nie boli tak bardzo samego zainteresowanego, w tym wypadku niezainteresowanego, jak jego bliższe otoczenie, które stara się za wszelką cenę stać się dalszym otoczeniem.

W praktyce
różne bomby zapachowe i inne kwiaty polskie przychodzą do POZ lub są przywożone na SOR, roztaczając zapach, który będzie się jeszcze długo śnił po nocach osobom zaatakowanym przez nerw węchowy. Ten zapach, nazwijmy go roboczo smrodem, niestety nie załapuje się pod paragraf użycia broni chemicznej. Na pewno jednak nie pozostawia nikogo obojętnym, a przecież obojętność jest najgorsza.

Czytaj więcej: Rzeczy osobiste, w tym higiena

Między snem a jawą

Czyli o atrybucie kobiecości

Rafał Stadryniak = @Grypa

Latax600

Laktacja jest dowodem, że natura nieprzypadkowo powierzyła rolę matki kobiecie. Słyszało się co prawda tu i ówdzie podania o dzieciach wykarmionych przez wilczycę, którzy wychodzili na ludzi, ale była to sprawa marginalna. Inne podania mówiły o mężczyznach, którzy w stanach wyższej konieczności doznawali laktacji, żeby nakarmić kruszynę w potrzebie. Generalnie jednak laktacja przytrafiała się paniom.

Czytaj więcej: Między snem a jawą

Jak dobrze

Będziemy znowu mieszkać w swoim własnym domu,
Będziemy znowu stąpać po swych własnych schodach. (Leopold Staff)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Resize Z-facio-0204 300

Jak się tak głębiej zastanowić nad życiem, to oczywiście wszyscy jesteśmy tu na chwilę. Tymczasowo zameldowani. A właściwie bezdomni. Potem ten czy inny podmuch konieczności przeniesie nas w rejony, gdzie nie sięga nawet wyobraźnia. Tymczasem jedni są zajęci umilaniem sobie życia, inni – żeby jakoś dożyć do śmierci, albo żeby chociaż nie bolało.

Czytaj więcej: Jak dobrze

Prawo do renty (za wszelką cenę)

Wypoczynek, jak wszystko, kończy się zmęczeniem. (Aleksander Dumas ojciec)

Niektórzy sądzą, że mają dobre serce, a to tylko słabe nerwy. (Marie von Ebner-Eschenbach)

Zdrowo jest być od czasu do czasu chorym. (Henry David Thoreau)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Słowo „renta” w kraju kwitnącej jabłoni budzi tyle samo emocji, co „praca” w kraju kwitnącej wiśni. Mieliśmy być zresztą drugą Japonią, ale ludzie przyzwyczajeni do jabłek nie dali rady się przestawić. „Renta” zresztą brzmi bardzo dobrze, prawie jak „reneta”. Otrzymanie stałych świadczeń pieniężnych z tytułu niepełnosprawności i niemożności zarobkowania jest u nas priorytetem. Osiągnąwszy taką stabilizację, można zacząć się rozglądać za pracą. Szczytem marzeń jest tzw. grupa (niepełnosprawności). O takich pracowników podobno pracodawcy się biją. I do tego karta parkingowa na miejscu dla niepełnosprawnych. Ma ją już prawie każdy…

Czytaj więcej: Prawo do renty (za wszelką cenę)

Lekarz czyta i wie

Prasa… prasa… prasa… Wiem, czytałem i ja kiedyś prasę. (Pseudocytat)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Zbliżała się prawdziwa wiosna, a wraz z nią wysyp przeziębionych, alergików i wszelkich możliwych kombinacji tych dwóch stanów. Wiosna miała być nasza, piękna, słoneczna i kwiatowa, a nie jakaś pluchowato-reumatyczna.

Czytaj więcej: Lekarz czyta i wie

Dzieci z… przeszłością... POZ

Z pustego i Salomon nie naleje. (Ludowe powiedzenie sprzed ery NFZ. Obecnie cytowane w promowanej wersji „naleje”).

Nie ma dzieci, są ludzie. (Janusz Korczak)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Nasz Doktor zerknął przez ramię na finanse przychodni i posmutniał. Niby wyżyć się dało, ale… Miał jednak w pamięci, że całe cywilizacje upadały w podobnie powolny sposób. Taki Rzym chwiał się i chwiał przez wieki, aż oczywiście upadł. Zatem mamy jeszcze trochę czasu.

Czytaj więcej: Dzieci z… przeszłością... POZ

As tu nagle... taka stara torba

Motto: Blade liczko ma, lecz śmieje się… (Z piosenki o bombie, którą znalazł dziadek – zasłyszane w młodości)

Bogów na świecie stworzył naprzód strach. (Publius Paninus Statius)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Rzeczy dzieją się normalnie w swoim określonym tempie, ale człowiek nie potrafi tego docenić i zawsze musi dorzucić swoje trzy grosze. Albo coś idzie za wolno, albo za szybko i do tego kulawo. Nigdy tak jak się spodziewamy lub jak sobie życzymy. Na pewno większość niemająca tzw. genu przygody, skłaniającego do zachowań ryzykownych, nie lubi być zaskakiwana. No to medycyna nie dla nich…

Czytaj więcej: As tu nagle... taka stara torba

Powinno się, trzeba, zaleca się, należy…

Motto: Są dwa rodzaje robienia makijażu: z konieczności i dla przyjemności.

ztrybuny400Rafał Stadryniak = @Grypa

Nasz Doktor właśnie kończył przeglądanie kolejnego periodyku medycznego. Z każdej strony straszyły słowa ostateczne. W zaleceniach, standardach wszystko było proste i jasne aż do bólu. Zwłaszcza dla prawników tropiących lekarskie potknięcia. Musisz to, musisz tamto, a po trzech minutach należy wykonać jeszcze to i owo ze względu na dopełnienie koniecznej staranności. To nieludzkie i praktycznie nieosiągalne w warunkach bojowych i dyżurowych, gdzie brakuje sił i środków, a materiał ludzki zużywa się w zastraszającym tempie. Można to porównać do sowieckiej doktryny rozpoznania bojem, gdy wysyła się mięso armatnie na wabia, aż nieprzyjaciel wystrzela się z nabojów.

Czytaj więcej: Powinno się, trzeba, zaleca się, należy…

Leczą y bawią

Motto: Happiness was born a twin. (Lord George Gordon Noel Byron)

wazkijankowy 200

Rafał Stadryniak = @Grypa

Lekarze w powszechnym mniemaniu uchodzą za sztywnych nudziarzy zajętych zarabianiem pieniędzy na swoje luksusowe samochody i sztruksowe brązowe marynarki, co nie jest całą prawdą. Medycyna może być także wesoła. Wesoła dla lekarzy i wesoła dla pacjentów. Najlepiej gdyby działo się to jednocześnie.

Czytaj więcej: Leczą y bawią

Pacjent poszukujący kontra system ochronny zdrowia

Chce pan naprawić błędy systemu?
Był tu już taki dziesięć lat temu
K.I. Gałczyński

Pomnik2 300

Rafał Stadryniak = @Grypa

O tym, że swojego zdrowia i szczęścia, w tym żony (przyp. autora) trzeba szukać aktywnie, wie każdy. A jak się już znajdzie, to nie wolno wypuścić z rąk.

Zdrowie jest stanem kruchym

Pacjenci szukają swojego zdrowia dosłownie wszędzie, także w przemówieniach ministra od, nomen omen, zdrowia. To już czysta i żywa perwersja, westchnął Nasz Doktor, zamykając drzwi i osuwając się na kręcony taboret obszyty tandetnym zmywalnym skajem „pod sanepid”. Pacjentka, którą aktywnie i bez większego żalu pożegnał, była właśnie z tych poszukujących. Nie żadne tam – stój w kącie, znajdą cię albo zdaj się na specjalistów.

Czytaj więcej: Pacjent poszukujący kontra system ochronny zdrowia

Chwalmy się, czyli monolog czysto teoretyczny

Motto: Jeśli wrogowie cię chwalą, musiałeś popełnić błąd. (Zdanie z upodobaniem powtarzane przez Marksa i Engelsa)

Rafał Stadryniak = @Grypa

W czasach gdy walec prasowy jeździ po środowisku lekarskim w tę i z powrotem (ach, gdyby z takim samym zapałem jeździły walce przy remoncie dróg) musimy my, brać lekarska, komplementować się sami. Dla równowagi.
A podnieść się spod walca nie jest lekko.

Czytaj więcej: Chwalmy się, czyli monolog czysto teoretyczny

Niech twoje słowo będzie nieskazitelne*

Motto: Dżentelmen – to człowiek, który nie rani cudzych uczuć, chyba że umyślnie. Oscar Wilde

Rafał Stadryniak = @Grypa

Od słowa do słowa i dzieją się różne rzeczy. Mało jest takich, które stają się bez słów. Człowiek nie może obyć się bez nazw. Nazwane równa się oswojone. A z oswojonym można robić, co się podoba. Najważniejsze było oczywiście pierwsze słowo, które stworzyło świat. Fizycy i lingwiści do dzisiaj badają, co to za słowo.

Czytaj więcej: Niech twoje słowo będzie nieskazitelne*

Nasz Doktor u wód

Są ogrody
Gdzie płatki kwiatów
Przytulą Twoje nozdrza
Najdelikatniej
A owoce powierza się
Rękom i ustom
Z ufnością (…)

Są ogrody
Słodkiej zagłady
Gdzie męską jest rzeczą
Los kusić
I uchodzić bez szwanku
Lecz lepiej znać je
Tylko z opowieści

Piotr Karbowniczek Pieśń z Najnowszego Testamentu z tomu Oddech wędrowca

orkiestrazen660 

Rafał Stadryniak = @Grypa

Nasz Doktor, tak jak wszyscy normalni ludzie, miał sny rumiancyjne. Sen nie pozostawiał skrawka pola do interpretacji klęsk inaczej niż jako klęski. Wszystkie studnie zatrute, ziarno wydziobane, kobietom obcięto włosy na krótko i wszystkie dzieci nasze.

Czytaj więcej: Nasz Doktor u wód

O powołaniu, powoływaniu, myciu i autoświadomości

Motto: Pacjenci proszeni są o przygotowanie się do wizyty lekarskiej
także pod względem higienicznym.

Rafał Stadryniak = @Grypa

Powoli zbliżało się Boże Narodzenie, które jak wiadomo jest sygnałem dla zwierząt futerkowych, ptactwa i dla NFZ do kluczowych corocznych zmian. Na cykl natury nie ma mocnych.

Jakiś nieznany (dla własnego bezpieczeństwa) geniusz zza biurka wymyślił, że najlepiej duże strategiczne wolty podrzucać lekarzom pod drzwi w piątek po południu między Wigilią a Nowym Rokiem, z terminem podpisania do środy rano.

Praktyka ta była bardzo skuteczna. Przez weekend zapalnik bomby tykał i nic nie można było zrobić bez informatyka. W poniedziałek zawrót głowy, poniedziałkowy nawał pracy etc. Zostawał wtorek, żeby w środę puścić papiery i odetchnąć z ulgą. I właśnie o to chodziło, żeby pogoniony POZ odetchnął sobie z ulgą. Z ulgą, że się podpisało bubel pod przymusem. A potem tylko święta, zajadanie stresu i po świętach.

Czytaj więcej: O powołaniu, powoływaniu, myciu i autoświadomości

Nasz Doktor robi biznesplan i podziwia wybory

Rower tyt calosc kopia 400Lichą formą się brzydzę. (Rachela z „Wesela”)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Karteczki, karteczki

Nasz Doktor siedział na leżance po turecku i rozkładał karteczki z wydatkami w POZ. Poza tym intensywnie wsłuchiwał się w wewnętrzny głos, a właściwie głosy, żeby podjąć szczęśliwe decyzje finansowe. Chwilowo nie miał pewności, czy to podpowiada głos rozsądku, czy może całość jest echem dyskusji wyborczych w TV, gdy wszyscy sobie przerywają słowami „ja panu nie przerywałem”. W sumie można się do tego przyzwyczaić, zakładając, że nie oczekuje się wiele od głosów.

Czytaj więcej: Nasz Doktor robi biznesplan i podziwia wybory

Ciszej nad tą izbą…

...choć zewsząd słychać lament

Kolejność rzeczy: 1) sentyment, 2) temperament, 3) moment, 4) lament, 5) aliment. (Julian Tuwim)

Rafał Stadryniak = @Grypa

Nasz Doktor właśnie robił porządki w papierach, gdy zaskoczyła go wiadomość z tzw. pierwszej ręki. Kolega ufiksowany w izbach oznajmił w tajemniczym mejlu, że czas zmienić składkę miesięczną, bo jest „śmiesznie mała”.

Teraz ma być podobno śmiesznie większa. I cóż z tego. Rzymianie opodatkowali nawet używanie świeżego powietrza, co dzisiaj nazywamy „klimatycznym”. Wprowadzili także sprawiedliwy zwyczaj wykupywania się od nieprzyjemnych obowiązków, na przykład od służby wojskowej. Poza tym w każdym biznesie za „ochronę”, zwłaszcza niepotrzebną, trzeba płacić.

Czytaj więcej: Ciszej nad tą izbą…

Profesjonalizm w medycynie z perspektywy ogródków działkowych

Giez 1 X 1954 nadrzewie kopia400

Rafał Stadryniak = @Grypa

Dlaczego akurat z perspektywy ogródków? Otóż jest to niedoceniane opiniotwórcze środowisko. Niebranie go pod uwagę przyczyniło się do okulania niejednej władzy. Na pewno jest jakiś geniusz loci w tej pozornie trywialnej lokalizacji…

Czytaj więcej: Profesjonalizm w medycynie z perspektywy ogródków działkowych

Nasz Doktor zbiera grzyby

Rafał Stadryniak = @Grypa

Jesień to tradycyjny czas zadumy nad przemijaniem, rachunku sumienia i pogodzenia się z nieuchronnymi zmianami. Nie na darmo Nasz Doktor słyszał od starszego znacznie kolegi stałą jesienną i smutną frazę: wszystko opada i mnie też…

179286 muchomory w trawie zeschle liscie300

Czytaj więcej: Nasz Doktor zbiera grzyby

Międzygalaktyczny Konkurs na Miss/tera Gospodarności NFSZ

I feel that I am happier than I know. John Milton

Rafał Stadryniak = @Grypa

Pogoda w sezonie urlopowym była wymarzona, z tym że do odpoczynku, nie do pracy. Przez okno do gabinetu zaglądał Naszemu Doktorowi upał, który niemiłosiernie panoszył się na zewnątrz. Pracy nie brakowało, bo większość kolegów lekarzy pobudzona dobrą aurą zapragnęła naraz odpoczywać. Pacjenci zaś podczas kanikuły zwietrzyli swoją szansę na załatwienie wszelkich zaległości i walili tłumnie, na pewniaka. Pielęgniarki pracowały spocone z zaciśniętymi ustami, raz po raz domagając się a to założenia klimatyzacji, a to podwyżki...

Czytaj więcej: Międzygalaktyczny Konkurs na Miss/tera Gospodarności NFSZ

Nasz Doktor leczy rany

Rafał Stadryniak = @Grypa

donkichotttmini

Pacjentka, co chce specjalisty

Pacjentka, która przybyła dziś osobiście do przychodni, była zdenerwowana. Po pierwsze, że musiała osobiście, gdyż zawsze wystarczało podesłać babcię, dziarską emerytkę albo dziadka z laską inwalidzką, która otwierała wszystkie drzwi, żeby „przedłużyć leki”. Nasz Doktor zastanawiał się przez chwilę, czy przyszłe pokolenia, jeśli takie się pojawią, rozwiążą tę łamigłówkę językową: przedłużyć sobie leki. Kojarzyło się to jak najbardziej z przedłużaniem życia i innymi przedłużeniami, czyli w sumie pozytywnie.

Czytaj więcej: Nasz Doktor leczy rany

Bo kroplówka była za słona, czyli kubotan medyczny

Rafał Stadryniak = @Grypa

Ku2Nasz Doktor ostatni raz wygiął się przed lustrem. Za chwilę trzeba będzie biec na dyżur, a tu kata obronne nieprzećwiczone. Zejście z linii ciosu, wypad w bok i ślizgiem w tył. Teraz tylko schować się za plecami jakiejś korpulentnej i wygadanej pielęgniarki, i bezpieczeństwo w pracy zapewnione. Nasz Doktor zwykł mieć dyżury z siostrami, o których lubił myśleć: rozłożyste. Można było w cieniu takich kolosów spokojnie zająć się leczeniem, ewentualnie bezpiecznie odszczekiwać się agresywnym pacjentom.

Czytaj więcej: Bo kroplówka była za słona, czyli kubotan medyczny