Wkłucie centralne

Odcinek dla dorosłych, czyli Nasz Doktor obserwuje w sobie dziecko

Rafał Stadryniak = @Grypa

Cogito mini

Praca w POZ jest bardzo różnorodna, co by nie mówili koledzy z zakonu szpitalników. No wiecie: wszystkie zwierzęta małe i duże… Różnorodność jest tak wielka, że w jednej chwili wyciągasz kleszcza, który utknął komuś w majtkach, a już za chwilę walczysz z zaparciem seniora po lekach antyhalucynogennych. W międzyczasie ktoś usiłuje naciągnąć cię na wydanie zaświadczenia o wyraźnie widocznej ciąży, „bo przecież widać, tylko pieczątka potrzebna, o tutaj”, a przy okazji jesteś nagabywany o papier stwierdzający przeciwwskazanie do zapinania pasów bezpieczeństwa. Tak po starej znajomości. Nawiasem mówiąc, cała znajomość polega na naciąganiu na różne zaświadczenia.

Czytaj więcej: Odcinek dla dorosłych, czyli Nasz Doktor obserwuje w sobie dziecko

Nasz Pan Doktor i Świątynia Papieru

Rafał Stadryniak = @Grypa

papier Giez 1 X 195mini

Zrobiło się wilgotno i szarawo. Nasz Pan Doktor przeskakiwał po dwa stopnie schodów, spiesząc się do przychodni, zabijał jednocześnie ręce na plecach w celu zyskania odrobiny ciepła. Jak szedł wczoraj na dyżur, była pełnia słonecznej wiosny i wystarczał podkoszulek, a teraz bez kurtki nie podchodź. Na szczycie schodów stanął słupka. Coś było nie tak. Po chwili wrodzona i rozwijana na studiach spostrzegawczość stanęła na wysokości zadania i naga prawda ujrzała światło dzienne: z napisu „POZ” nad wejściem odpadła litera „P” i teraz we mgle poranka majaczył neon „OZ”, pod egidą NFZ, jak wyjaśniały dalej gustowne tabliczki.

Czytaj więcej: Nasz Pan Doktor i Świątynia Papieru

Wrażliwość i medycyna

Rafał Stadryniak = @Grypa

Początek pod psem

z PIeSKIEMmini

Nasz Doktor miał pieski tydzień i nie chodziło tu na pewno o psa rasowego. Najpierw załapał 5 punktów i 300 zł mandatu za wymuszenie pierwszeństwa w przyłączaniu się do ruchu. Oczywiście z naprzeciwka jechał samochód policyjny, a w środku policjant z koleżanką w mundurze. Dzień później przeżywał wraz z pacjentem pogryzionym przez psa jego perypetie związane najpierw z doprowadzeniem właściciela do jego psa (właśnie tak), a potem psa do weterynarza.

Czytaj więcej: Wrażliwość i medycyna

Rep jak rzep, repka jak rzepka :)

Toksyczny flirt

Motto: Nothing is true, except what is not said (J. Anouilh)

Rafał Stadryniak = @grypa

Nie ma darmowych lunchów, a tym bardziej kolacji. W świecie handlu lekami, porównywalnym z rynkiem obrotu stalą, nie ma miejsca na sentymenty. Podobno słabym ogniwem tego rynku są tzw. przepisywacze leków, kapryśni i niestali w uczuciach. Tymczasem każda wydana złotówka musi się zwrócić, a uwodzeni przez Big Pharmę „przepisywacze” mają wierzyć, że są równorzędnym partnerem, wyjątkowym pod każdym względem i godnym inwestycji.

Czytaj więcej: Rep jak rzep, repka jak rzepka :)