Czy można kupić szczęście?

skarbonka 400

Krystyna Knypl

Gdy Marilyn Monroe oznajmiła światu, że pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy – prawdopodobnie nie miała świadomości, że będą prowadzone na ten temat badania naukowe. W 2017 roku na łamach „Proceedings of National Academy of Science of United States of America” ukazał się artykuł Buying time promotes happiness (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5559044/) autorstwa Ashley V. Whillans i wsp. Pierwsza autorka jest profesorem w Harvard Business School, a głównym tematem badawczym, którym się zajmuje, jest analizowanie zależność pomiędzy czasem, pieniędzmi i szczęściem.

Wcześniejsze badania prowadzone przez panią profesor wykazały, że zachowania prospołeczne polegające na wydawaniu pieniędzy na cele dobroczynne czynią ludzi szczęśliwszymi, co więcej, ich wysokie ciśnienie krwi ulega obniżeniu. Dodajmy, że w eksperymencie badani wydawali cudze pieniądze, które otrzymali od badaczy (https://www.hbs.edu/faculty/Pages/profile.aspx?facId=943704).

Mimo tych optymistycznych wstępnych ustaleń duża część mieszkańców współczesnego świata zdaje się powtarzać za Jackiem Swigerte słynną frazę: Houston, mamy problem.

Apollo13 apparatus 400

Nasz problem polega na tym, że zarabiamy coraz więcej, a bardzo często czujemy się coraz mniej szczęśliwi. Jest na to sposób! – odpowiadają amerykańscy badacze szczęścia. Zamiast marnotrawić czas na sprzątanie, zamów za pieniądze usługę sprzątania, a w pozyskanym w ten sposób wolnym czasie poczujesz się lepiej. Taka operację finansową pani profesor nazywa „zakupem czasu”. Podobno odczuwamy większe szczęście, gdy kupujemy czas, niż gdy na przykład kupujemy brylanty.

Zapracowany współczesny świat poznaje nową formę ubóstwa – niedobór wolnego czasu. Nie od dziś wiadomo, że każdy niedobór frustruje człowieka, zmniejsza poziom jego szczęścia, często wpędza w bezsenność. Gdy człowiek nie śpi nocą, to często udaje się na spacer do domowej lodówki, wyjada z niej wysokokaloryczne produkty, tyje i jest jeszcze bardziej nieszczęśliwy.

Pani profesor wzięła pod lupę wydatki i samopoczucie 4469 osób pracujących w Stanach Zjednoczonych, Danii, Kanadzie oraz Holandii. W grupie tej 28,2% badanych wydawało pieniądze na „zakup czasu”. Średnia kwota tych wydatków wynosiła 147,95 dolarów. Okazało się, że w grupie kupującej czas częściej występowało poczucie szczęścia i było ono znamienne statystycznie! No, ale nie tylko niedobór czasu może uczynić nas nieszczęśliwymi.

Toksyczni ludzie w naszym otoczeniu

Gdy uświadomimy sobie, jak dużo czasu spędzamy w internecie, w którego każdym zakątku czyhają na nas frustraci, zawistnicy i życiowi nieudacznicy, to musimy zastanowić się nad wpływem tych nieciekawych jednostek na nasze życie.

Interesujących porad udziela dr Lillian Glass, autorka książki Toksyczni ludzie wydanej w 1998 roku przez Wydawnictwo Rebis. Zwraca ona uwagę na znaczenie słów, jakie wypowiadają do nas inni ludzie, toksyczni ludzie: Nieprzyjazne słowa potrafią zranić dotkliwiej i głębiej niż miecz. Rana od miecza goi się szybko, pozostawiając jedynie bliznę. Rany zadane słowem krwawią dłużej, zaś głęboki ślad po nich zostaje na zawsze. Istnieje wiele rozmaitych powodów, dla których ludzie mówią złe, obraźliwe, grubiańskie słowa. Jedni chcą sobie ulżyć, inni robią to z zazdrości, jeszcze inni – gdyż mają zły dzień lub nie lubią cię, niektórzy zaś ze zwykłej nieświadomości. Jednak padając ofiarą ich słownego barbarzyństwa, zwykle nie zastanawiasz się, dlaczego powiedzieli coś takiego, i gdzie się podziali wtedy rozum. Czujesz się po prostu urażony i zraniony.

Kim jest więc toksyczny człowiek? Jak można go zdefiniować? Jeszcze raz posłużę się cytatem z książki dr Lillian Glass: Toksycznym człowiekiem jest każdy, kto uprzykrza ci życie, kto nie wspiera cię, nie zachęca do rozwoju; każdy kogo nie cieszą twoje sukcesy, kto nie życzy ci dobrze. Człowiek taki w istocie udaremnia twoje dążenie do szczęśliwego i twórczego życia.

Może precyzyjniej będzie określić, że jest to człowiek, który próbuje udaremniać nasze dążenie do szczęśliwego i twórczego życia. Na szczęście (!) nie zawsze udaje się toksycznym ludziom zrealizować ich plany, ale faktem jest, że potrafią mieć osobliwe „osiągnięcia”. Istnieje wiele typów toksycznych ludzi, dr Lillian Glass wyróżnia aż 30 odmian Homo toxicus! Autorka jest specjalistą w zakresie komunikacji interpersonalnej oraz mowy ciała i ma na swym koncie niebanalne osiągnięcia. Należy do nich przygotowywanie Dustina Hoffmana do roli w filmie Tootsie, w którym przebiera się ona za kobietę, aby zdobyć pracę. Opanowanie kobiecego sposobu mówienia przez aktora było między innymi wynikiem współpracy z Lillian Glass. Inne jej osiągniecie to pomoc w przygotowaniu niesłyszącej aktorki amerykańskiej Marlee Matlin do przemówienia podczas wręczania jej Oskara. Jest ona także ekspertem sądowym w zakresie analizy głosu i mowy.

W poradniku dr Lillian Glass wielokrotnie przewija się zalecenie – jeżeli są w twoim otoczeniu toksyczni ludzie, zerwij z nimi znajomość jak najszybciej.

Podpisuję się pod tym zaleceniem oburęcznie! Jest to metoda lecznicza skuteczna, bezpłatna i co ważne – dostępna dla każdego bez recepty!

Krystyna Knypl

Źródła ilustracji:

1. Fot. Krystyna Knypl

2. https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Swigert#/media/File:Apollo13_apparatus.jpg

 

GdL 2_2019