Czytaj najnowszy numer w formacie PDF

1_2020

gdl 1 2020 1

Koleżanki i Koledzy,

Miniony, 2019 rok obfitował w wiele wydarzeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji zarówno w naszym świecie redakcyjnym, jak i środowisku lekarskim. Nadeszła pora na wyciagnięcie wniosków i ich realizację.

Przysłuchując się kolejnym pomysłom na reformę funkcjonowania ochrony zdrowia, mam wrażenie, że dokonuje się proces rozbioru medycyny, analogiczny do rozbioru Polski.

Podobna sytuacja ma miejsce w ochronie zdrowia – jako środowisko jesteśmy nieświadomi nadciągających zagrożeń, jakie niesie dla nas koncepcja opieki zintegrowanej oraz Value Based Health Care. Według twórców tej koncepcji system ochrony zdrowia składa się z samych wad, pacjent bowiem jest w nim bierny, niedoinformowany i traktowany przedmiotowo. Gdy zostaną wdrożone nowe, wspaniałe pomysły, pacjent będzie aktywny, poinformowany i traktowany podmiotowo. Mile brzmiące slogany mają to do siebie, że na brzmieniu zwykle kończy się ich pozytywny wpływ na rzeczywistość.

Nie mamy żadnych analiz, jakie skutki przyniesie dla nas, lekarzy nadchodząca reforma, a świadomość środowiskowa jest bardzo niska.

Obrazowo rzecz ujmując, zostaniemy zdegradowani do szeregowych pionków popychanych przez fałszywych dobroczyńców ludzkości. Może warto przystanąć w biegu z jednego dyżuru na drugi i zastanowić się, co spotka nas na końcu tego biegu – zawał serca, udar mózgu czy jeszcze bardziej niewolnicza praca i dalszy zalew biurokracji.

Świat edukacji akademickiej i podyplomowej to dość wirtualne byty i wykładana tam wiedza bardzo luźno przystaje do potrzeb, z którymi zderza się lekarz w codziennej praktyce. Wszystkie te masowo występujące w testach podwójne przeczenia, objawy w chorobach ultrarzadkich nie są codziennym problemem lekarza. W pogoni za wypełnieniem wszystkich wymagań nakładanych przez skrajnie zbiurokratyzowany system ochrony zdrowia (a końca tego szaleństwa nie widać!) lekarz nie ma czasu ani też świadomości, że jego zdrowie i potrzeby też są ważne. Te potrzeby to niekoniecznie musi być nowszy, jeszcze szybszy samochód, jakim nie może pochwalić się żaden z kolegów na oddziale, ani też pięćdziesiąta ósma sukienka zamówiona przez internet. Potrzebą numer 1 powinien być wyższy poziom świadomości tego, co jest najważniejsze w życiu każdego człowieka.

W Nowym Roku życzę więc wszystkim Koleżankom i Kolegom lekarzom zdrowia oraz wszelkiej pomyślności dla nich oraz ich najbliższych.

 Krystyna Knypl