Odpowiedź rzecznika praw obywatelskich, riposta redakcji itd.

Szanowna Pani,

Przesyłam odpowiedź Zespołu Prawa Karnego w Biurze RPO:

Odpowiadając na pytania Pani Redaktor, uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich szanując konstytucyjną zasadę niezawisłości sędziowskiej nie komentuje wyroków sądowych.

Ponadto, wskazuję, iż jedynym środkiem działania Rzecznika Praw Obywatelskich – w sytuacji gdy osoba uprawniona kwestionuje we wniosku do Rzecznika prawomocny wyrok karny – jest kasacja. Jeżeli Rzecznik Praw Obywatelskich po przeanalizowaniu akt sądowych sprawy stwierdzi podstawy do wniesienia tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, wówczas jego ocena podlega weryfikacji przez Sąd Najwyższy. W tym miejscu należy podkreślić, że sąd kasacyjny może uwzględnić kasację na niekorzyść oskarżonego jedynie wtedy, gdy została ona wywiedziona przed upływem 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia.

Jednocześnie chciałbym Panią Redaktor poinformować, iż nie jest możliwe zajęcie przez Rzecznika Praw Obywatelskich merytorycznego stanowiska w zakresie prawidłowości zastosowanej przez sąd kwalifikacji prawnej czynu, albowiem wymagałoby to uprzedniego przeanalizowania akt sądowych sprawy.

Kończąc trzeba zauważyć, że z przytoczonego przez Panią artykułu prasowego wynika, iż sąd mając na uwadze wszystkie istotne okoliczności sprawy uznał, że czyn oskarżonego jest czynem zabronionym o znikomej społecznej szkodliwości i umorzył postępowanie. Takie rozstrzygnięcie sądu nie może być utożsamiane z wyrokiem uniewinniającym.

Z poważaniem.

Anna Kabulska
Wydział Komunikacji Społecznej
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
Al.
Solidarności 77
00-090 Warszawa
tel. (22) 551 79 39


 

Szanowna Pani,

po zapoznaniu się z nadesłaną odpowiedzią pragnę zapytać, czy stwierdzenie, cyt.:

„Jeżeli Rzecznik Praw Obywatelskich po przeanalizowaniu akt sądowych sprawy stwierdzi podstawy do wniesienia tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, wówczas jego ocena podlega weryfikacji przez Sąd Najwyższy.” należy rozumieć, że Rzecznik Praw Obywatelskich BĘDZIE ANALIZOWAŁ akta przytaczanej sprawy?

Nie do zaakceptowania przez opinię publiczną jest fakt, iż w postępowaniu i ocenie sądu pominięto FASZYSTOWSKI charakter obelg! W najwyższym stopniu bulwersujące jest uchylanie się przez urząd RPO od ustosunkowania się od oceny treści faszystowskich. Jesteśmy w szoku!

Niezależnie od przytoczonej konkretnej sprawy sądowej redakcja „Gazety dla Lekarzy” i nasi czytelnicy oczekują jednoznacznego odniesienia się urzędu RPO do pytania:

Czy lżenie lekarza faszystowskimi obelgami to czyn „niskiej szkodliwości społecznej” czy wysokiej szkodliwości?

Ukłony

Krystyna Knypl

 


 

Szanowna Pani Redaktor, w załączeniu odpowiedź.

Pozdrawiam.

Anna Kabulska

Wydział Komunikacji Społecznej
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Nawiązując do treści korespondencji z dnia 20 października 2014 r. (przesłanej do Biura RPO drogą elektroniczną) przedstawiam następujące stanowisko:

I. Rzecznik Praw Obywatelskich rozważy podjęcie (z własnej inicjatywy) opisanej przez Panią Redaktor sprawy. Wtedy zostaną zażądane i zbadane akta sądowe, dotyczące postępowania, które zostało prawomocnie umorzone, z powodu znikomej szkodliwości społecznej zarzucanego oskarżonemu czynu. W związku z tym uprzejmie proszę Panią Redaktor o udzielenie podstawowych informacji, które ułatwią szybkie zwrócenie się do właściwego sądu o nadesłanie tych materiałów (imię i nazwisko pokrzywdzonego lekarza, oznaczenie sądu I instancji i sygnatury akt). Pożądana byłaby także informacja, czy sam pokrzywdzony jest zainteresowany prowadzeniem przez Rzecznika czynności w Jego sprawie. Informacje te usprawnią bieg tej sprawy, co ma istotne znaczenie, w sytuacji gdy – jak już wcześniej wspomniano – niedopuszczalne jest uwzględnienie kasacji na niekorzyść oskarżonego wniesionej po upływie 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia. Po analizie całości materiałów Rzecznik będzie mógł dopiero zająć stanowisko, czy orzeczenie sądu jest obarczone takimi wadami prawnymi, które uzasadniałyby zaskarżenie go w drodze kasacji do Sądu Najwyższego.

II. Udzielenie odpowiedzi na zadane przez Panią Redaktor pytanie <<Czy lżenie lekarza faszystowskimi obelgami  to czyn “niskiej szkodliwości społecznej”czy wysokiej szkodliwości?>> nie jest możliwe z następującej przyczyny.

Na wstępie należy podkreślić, że lżenie kogokolwiek, w jakikolwiek sposób, jest czynem niedopuszczalnym. Osoba dotknięta obelgami (tak jak w tym przypadku) ma prawo do ochrony swojego dobrego imienia poprzez zainicjowanie stosownych kroków prawnych (np. poprzez żądanie wszczęcia postępowania karnego).

Zupełną inną sprawą jest to w jaki sposób dana sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sądy, czy też organy ścigania. Ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu należy bowiem tylko i wyłącznie do organu procesowego i jest determinowana okolicznościami danej sprawy, które mają charakter niepowtarzalny. Dopiero kompleksowa ich ocena pozwoliłaby na udzielenie odpowiedzi na tak postawione pytanie. Należy podkreślić, że w kodeksie karnym jednoznacznie wskazano, co sąd musi brać pod uwagę przy ocenie stopienia społecznej szkodliwości czynu (art. 115 § 2 k.k.).

Z powyższego wynika, że ocenianie społecznej szkodliwości czynu, bez analizy wskazanych w tym przepisie okoliczności, ma charakter abstrakcyjny i tym samym pozbawione jest znaczenia prawnego.

Reasumując, udzielenie odpowiedzi na pytanie Pani Redaktor będzie możliwe (w tej, a także w każdej innej sprawie) dopiero po analizie akt sądowych, czy też prokuratorskich. Stąd też w przedstawionej sprawie Rzecznik rozważa podjęcie czynności wskazanych w punkcie I.