Emigracja

Różne oblicza emigracji,

czyli nie każdy może być emigrantem

Alicja Barwicka

Emigracja jest zjawiskiem tak starym jak ludzkość. Emigrowano od zawsze i nadal temat jest aktualny. Opuszczenie ojczystego kraju czasowo lub na stałe może mieć charakter dobrowolny lub przymusowy, a przyczyny bywają bardzo różne, dominują jednak polityczne, ekonomiczne, religijne lub naukowe. Osoby, które podejmowały decyzję o emigracji, to w zdecydowanej większości jednostki silne psychiczne, odporne na sytuacje stresowe, odważne, zdolne do podejmowania decyzji i konsekwentne w ich realizacji, otwarte na nowe, często nieznane wyzwania. Dzięki takim cechom zasiedlano nieprzyjazne dla człowieka przyrodniczo i klimatycznie tereny, tworzono nowe społeczeństwa. Wielu emigrantów dzięki sile woli, wytrwałości w pokonywaniu przeszkód i determinacji w dążeniu do postawionych sobie celów zapisało się na kartach historii świata.

1565 20Berteli L660

Czytaj więcej: Różne oblicza emigracji,

Czteroosobowa rodzina w Anglii

Natalia Rudzka, Zbigniew Rudzki, Jasiek Rudzki, Staś Rudzki

Refleksje ojca, Zbigniewa

czteroswanggdl 8 2016400

Lat nieco ponad sześć i niespełna osiem. Przez ponad miesiąc milczeli, ale wracali ze szkoły niezmiennie zadowoleni. Żadnego płaczu, niepokoju, porannej niechęci, co w wypadku polskiej szkoły starszemu się zdarzało (młodszy nie miał okazji polskiej szkoły poznać).

Czytaj więcej: Czteroosobowa rodzina w Anglii

Młody lekarzu, nie rezygnuj z marzeń!

Przemyślenia rezydentki

Barbara Iwanik

Znów dziś myślałem o emigracji / To jest melodia mojej generacji... – te słowa piosenki zespołu T.Love podśpiewują dziś w dyżurkach młodzi lekarze, a wielu z nich faktycznie decyduje się na wyjazd. Już prawie 8% polskich lekarzy odebrało w izbach lekarskich dokument umożliwiający uznanie kwalifikacji zawodowych na terenie Unii Europejskiej. Co sprawia, że tak chętnie wyjeżdżają z kraju?

Czytaj więcej: Młody lekarzu, nie rezygnuj z marzeń!

Wędrująca szafa

Wiesława Paszek

Jako przedstawicielkę typowej islandzkiej rodziny poproszono mnie o napisanie kilku słów na temat naszych rodzinnych pamiątek. Jedyny problem jest taki, że nie jest to rodzina typowa, a już na pewno nie typowo islandzka. Z drugiej strony co znaczy typowa w dzisiejszych czasach, kiedy podróżowanie jest tak proste, a języki i kultury mieszają się na każdym kroku? Co znaczy typowa na terenach, gdzie z racji historii i geografii, geny już od wieków mieszają się jak w kociołku zupa? U nas ten proces mieszania (ten, którego jesteśmy świadomi) zaczął się też jakiś czas temu, ale pewnie jakby głębiej poszukać, to większość nawet tych prawdziwie typowych rodzin już kiedyś była w kociołku wymieszana i nie wiadomo tylko, jakie niespodzianki zawiera ich genom. Może sytuacja ma się trochę inaczej na wyspach, zwłaszcza tak izolowanych jak Islandia, gdzie napływ nowych genów i kultur z racji położenia zachodził trochę wolniej lub prawie wcale przez wiele wieków? Jednakże jak historia mojej rodziny pokazuje, nie jest to regułą.

Czytaj więcej: Wędrująca szafa

Duty of candour

24gdl 4 2016 660

Biurokracja czy może coś więcej?

Kryspin Stępień

Pracowity dzień
Londyn, jeden ze szpitali uniwersyteckich

7.45 rano. Na korytarzu przed blokiem operacyjnym zebrała się spora grupka pracowników do porannej odprawy. Stoimy pod wielką tablicą z nazwiskami pacjentów wymagających pilnej interwencji medycznej: zespół anestezjologów, chirurgów, asysty zwanej tu ODPs (od ang. operating department practitioners, czyli osoby pełniące jednocześnie obowiązki asysty anestezjologicznej i chirurgicznej), koordynatorzy bloku operacyjnego, koordynatorzy intensywnej terapii. Czasami zbiera się około 20 osób.

Czytaj więcej: Duty of candour

Down under, czyli...

8gdl 2 2016660

... pracuję w Nowej Zelandii

Ewa Stojek

Jeszcze kilka lat temu nazwa Nowa Zelandia kojarzyła mi się, tak jak większości Polaków, z filmem Władca Pierścieni i z tym, że jest to baaardzo daleko. Później, kiedy zaczęłam latać na dyżury do Wielkiej Brytanii i moi znajomi z pracy, pokazując zdjęcia, opowiadali o wspaniałych wakacjach, brzmiało to jak opis raju na ziemi, do którego codzienne troski nie mają dostępu.

Czytaj więcej: Down under, czyli...

Radiolog w Islandii

reykavik660

Þetta reddast

Wiesława Paszek

Młoda, rozsądna (bo tak jej się zawsze wydawało) studentka medycyny poznała chłopaka. Banalna historia, jakich wiele. Tylko że poznała go przez internet. Poznała Islandczyka. No nie mogła bardziej skomplikować sobie życia, a jednak.

Czytaj więcej: Radiolog w Islandii

La vie en rose, czyli rezydentura we Francji...

lazwyb1400

... na Lazurowym Wybrzeżu

Michał Galewicz

Posiadanie dyplomu oraz prawa wykonywania zawodu lekarza pozwala nam na pracę w różnych krajach. Spory procent studentów medycyny rozważa wyjazd zaraz po uzyskaniu dyplomu i odbycie specjalizacji za granicą, szczególnie gdy w mediach pojawiają się głosy zawiedzionych, przemęczonych i sfrustrowanych krajowymi warunkami pracy i płacy młodych doktorów. Najwięcej słyszy się o potencjalnej emigracji do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii, lecz może to medyczne eldorado, dolce vita czy raczej la vie en rose czeka we Francji?

Czytaj więcej: La vie en rose, czyli rezydentura we Francji...

Jak to jest, być Lekarzem bez Granic?

jaktojes1gdl 2 2016400

Marta Florea

Czy nie boisz się pracować w Pakistanie? To pytanie zadawali mi wszyscy: znajomi, rodzina, a nawet wielu Pakistańczyków, świadomych wizerunku ich kraju na świecie. Cóż, szczęśliwie nie mam telewizora, co zapewne ułatwiło mi podjęcie decyzji o wyjeździe. Wychodzę z założenia, że ludzie i świat niekoniecznie wyglądają w rzeczywistości tak, jak przedstawiają to media.

Czytaj więcej: Jak to jest, być Lekarzem bez Granic?

Jeśli się wahasz...

 ... spróbuj wyjechać na krótko

Zbigniew Rudzki

Zdaję sobie sprawę, doświadczenia patologa mogą tylko w niewielkim stopniu być użyteczne dla klinicystów. Poniższy tekst, zorganizowany według schematu zaproponowanego przez redakcję, odnosi się wyłącznie do sytuacji, w której wyjeżdża specjalista. Realia związane z wyjazdem w celu rozpoczęcia lub kontynuowania specjalizacji są mi nieomal nieznane. Nie poruszam też zupełnie kwestii codziennego życia w Zjednoczonym Królestwie, jako że jest to materiał na odrębną i nader obszerną opowieść.

Czytaj więcej: Jeśli się wahasz...

Jeszcze jeden aspekt emigracji

Zjawisko emigracji jest zwykle rozpatrywane pod względem zarobkowym, organizacyjnym czy rodzinnym. Stosunkowo rzadko w przestrzeni publicznej poruszany jest aspekt artystyczny, duchowy czy religijny. Choć często emigranci wyruszają w podróż do innych krajów „za chlebem”, to przecież nie samym chlebem ludzie żyją.

Czytaj więcej: Jeszcze jeden aspekt emigracji

Medycyna bez granic

Marta Florea660

Członkini naszego kolegium redakcyjnego dr Marta Florea, która w minionym roku przez trzy miesiące pracowała w Pakistanie jako wolontariuszka organizacji Lekarze bez Granic, udzieliła dwóch wywiadów radiowych. Warto ich posłuchać z uwagi na odrębności kulturowe, jakie towarzyszą pracy lekarskiej na innych kontynentach:

http://www.rdc.pl/tag/marta-florea/

http://www.polskieradio.pl/130/2788/Artykul/1602482,Polska-ginekolog-wsrod-Lekarzy-bez-Granic.

Relację Marty Florea z pobytu w Pakistanie zamieściliśmy w GdL 2/2016, s. 18 i s. 20 (http://gazeta-dla-lekarzy.com/images/gdl_2016/gdl_2_2016.pdf).

(K.K.)