Anatomia na szpilkach: Męskie sprawy

Mohito250

Między fikcją a rzeczywistością

Krystyna Knypl

Madame De Ma Gog wróciła do domu przed północą. Dzieci już spały ułożone do snu przez meksykańską nianię. Adam siedział przy komputerze, sączył mojito i intensywnie klikał, ani na chwilę nie przestając kląć. Rozkojarzonym wzrokiem spojrzał na żonę. A może by tak… – pomyślał omiatając wzrokiem perfekcyjną kobiecą sylwetkę. Jednak po chwili przypomniał sobie, co przy barze powtarzał stary Rodriguez: „Kiedy sączysz swe mojito, nie zadawaj się z kobitą”.

– Dlaczego tak siarczyście klniesz? – zapytała męża Madame De Ma Gog i czule pogłaskała go po przerzedzonej czuprynie, a właściwie po łysinie kończącej się gdzieś na potylicy. Czy to od nadmiernego napromieniowania rentgenowskiego ci wszyscy interwencjoniści są tacy nie za mocno uwłosieni? Co drugi łysy, a co pierwszy przerzedzony, ani jednego z gęstą czupryną – pomyślała.

– Popatrz! Nasza sieć klinik interwencji wewnątrznaczyniowych w Polsce ma kłopoty – odpowiedział Adam. – Obcięli finansowanie! Ten Kalasanty Ustawka-Sięzdziwiłł tak ich załatwił, gdy był ministrem. Koledzy szukają ratunku, napisali nawet list do redakcji „Modnych Diagnoz”.

– Nie gadaj! Tak po prostu wyłożyli w liście do redakcji „Modnych Diagnoz” kawę na ławę i napisali, o co im naprawdę chodzi??? Niemożliwe! – jęknęła szczerze zaniepokojona Madame De Ma Gog.

– No nie, tak źle z nimi nie jest. List jest taki bardziej pod przykryciem, a może to się mówi na słupa, czyli bardziej elegancko – używają symboli – odpowiedział Adam. Czuł, że posługiwanie się bieżącymi określeniami w języku ojczystym sprawia mu coraz większy kłopot.

Tymczasem Madame De Ma Gog czytała na ekranie komputera:

Kochana Redakcjo,

jesteśmy specjalistami jednej z dziedzin medycyny zabiegowej, mamy kurę, która przez długie lata znosiła nam złote jajka. Nieoczekiwanie przed rokiem kura przestała znosić złote jajka. Próbowaliśmy przemówić jej do rozumu, ale szanowna redakcja wie, jak trudno rozmawiać z kimś, kto ma kurzy móżdżek! Próbowaliśmy zachęcić koguta, aby poczuł się w obowiązku znoszenia nam złotych jajek. Odmówił! To się wprost nie mieści w głowie!

Nasza sytuacja finansowa staje się dramatyczna! Nie możemy inwestować na poziomie godnym specjalistów medycyny interwencyjnej, nie możemy lokować kapitału tak, jak jest to należne naszej pozycji w świecie medycznego biznesu. JAK ŻYĆ??? – pytamy Panią Redaktor Naczelną jako starszą od nas koleżankę, doświadczoną życiowo i zawodowo.

Prezes Asocjacji Interwencjonistów Medycznych Adam Piotr Nienasycony.

Kura400

Kliknęła na odpowiedź redakcji:

Drogi Doktorze Adamie Piotrze Nienasycony,

na początek proponuję modlitwę do św. Tadeusza Judy, który jest patronem spraw beznadziejnych. Potem należy zawęzić front inwestycyjny, na przykład: kupować diamenty nieoszlifowane – są o wiele tańsze od oszlifowanych. Można potem szlifować je w godzinach pracy, gdy będziecie mieli przestoje z powodu braku pacjentów do interwencji. Szlifować będzie można unitem stomatologicznym przeniesionym z gabinetu żony do pracowni interwencji.

Ponieważ przebywam w podróży duchowej w innym kraju (vide fotka, ta w dżinsach to ja), nie mogę nic konkretnego zrobić, ale zawierzam Was i Wasze finanse opiece św. Tadeusza Judy.

Matylda Przekora,
redaktor naczelna „Modnych Diagnoz”

Tymczasem w Umiłowanej Ojczyźnie rozpoczynał się nowy dzień walki o dostęp do budżetu Narodowego Brata Płatnika (NBP) w ramach troski o zdrowie pacjentów. Niestety wiatr w oczy wiał i na tym odcinku. Narodowy Brat Płatnik znienacka przestał płacić za produkt biznesowy „Zawał bez Zawału” (ZABEZA), twierdząc, że zawał jaki jest, każdy widzi, a jak nie widać, to nie ma zawału. Na całym świecie systemy ubezpieczeń zdrowotnych łyknęły jak pelikan żabę to całe NSTEMI jako zawał serca oraz stan kwalifikujący się do założenia stentu, a jeszcze lepiej kilku stentów, a u nas odmawiają! Bezczelne skąpiradła pod egidą Kalasantego Ustawki-Sięzdziwiłła! Sam to umiał kasę wydoić, a innym broni! Niby taki pobożny, a nie ma zrozumienia dla bliźniego swego, że też potrzebuje kasy. Jak to leciała ta piosenka? „Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa?”

No właśnie, kasa jest, a z podniecaniem się jakby gorzej idzie, nawet te niebieskie piguły słabiej działają, a poza tym trzeba pamiętać, aby je zawsze mieć przy sobie! Trudna sprawa, czasem trafia się jakaś apetyczna okazja, aby pobaraszkować pozamałżeńsko, a tabletkę pierwszej pomocy dla mężczyzny gdzieś diabli wzięli! No i trzeba szybko opuszczać pole niedoszłego zwycięstwa.

Zaraz, zaraz… a może by tak zastentować tę okolicę? Wyniki stentowania mikrokrążenia wieńcowego zapowiadają się obiecująco, oba narządy do sprawnego działania wymagają obfitego ukrwienia, są podstawy patofizjologiczne do takiej interwencji! No tak, chętnych mężczyzn nie powinno zabraknąć, trzeba tylko jakieś zgrabne hasło wymyślić na taką akcję!

Wieden400

Zadzwonił do agencji marketingowej, która miała wprawę w działaniach kardio-PR i zlecił opracowanie promocji medialnej swojego pomysłu. Agencja już po tygodniu przedłożyła projekt działania. Był naprawdę dobry! Okolicę przyszłych badań, czyli Centrum Zainteresowań Inwestycyjnych nazwano „Projekt CZI”, wywodzący się od pierwszych liter. Dla wzmocnienie efektu tajemniczości wprowadzono chiński znak kanji

***

 PROJEKT

Rakotwórcza domieszka atakuje kolejne leki! Nawet te pierwszej potrzeby!

Mężczyzno! Nawet po niebieskiej tabletce nie będziesz mógł, gdy sypialni przekroczysz próg!

Wkrótce rozpoczynamy nabór do nowego badania klinicznego dla mężczyzn dojrzałych wiekiem, oznaczonego akronimem  PROJEKT ! Metoda naturalna przywraca sprawność krążenia w najważniejszym narządzie twojego ciała!

Liczba miejsc ograniczona!

Jak patrzyło się na zaproponowany znak w powiększeniu, można było dostrzec sylwetkę mężczyzny siedzącego na kanapie i wietrzącego centrum zainteresowań inwestycyjnych, inni byli zdania, że mężczyzna pokazuje swoją nienaganną sprawność w zakresie mikcji.

kanji

To się musiało udać!

Ewelyna, szczupła, długonoga i długowłosa blondynka, absolwentka Wyższej Szkoły Lepienia Pierogów & Wypracowań, w początkach swej dynamicznej ogólnopolskiej kariery pełniła obowiązki osobistej asystentki pierwszej potrzeby Adam Piotra. Będąc kobietą ambitną, wytrwale pięła się po szczeblach kariery w stołecznym świecie i z czasem została jego drugą żoną.

Dziś zamyślona weszła do opustoszałego gabinetu stomatologicznego. Jeszcze wczoraj wesoło szumiał w nim wysokowydajny unit stomatologiczny, na którym na trzy zmiany uwijały się młode rezydentki, przynosząc całkiem zacny dochód, aż nagle zrobiło się dziwnie pusto i cicho. Kim będę zarządzać, zaniepokoiła się nie na żarty Ewelyna, komu będę doradzać, być mentorką?

Adam dał jej wprawdzie rok temu prowadzenie sesji na konferencji, ale to było dużo poniżej ambicji Ewelyny. To żaden czelendż mówić do różnych profesorów „co może nam pan powiedzieć na ten temat”! Ewelyna miała dużo do powiedzenia, a taki tam profesor, co on tam wie! No ale cóż, nie miała innego wyboru, jak zachwycać się decyzjami szefa i męża w jednej osobie.

Adam Piotr skonsultował się z Adamem Amerykańskim z Arizony, który doradził mu transfer unitu stomatologicznego do ich prywatnego ośrodka interwencji naczyniowych.

Według Adama Amerykańskiego odpowiedź od redaktor Matyldy Przekory sugerowała, że szlifowanie diamentów w dłuższej perspektywie przyniesie większe zyski niż szlifowanie zębów. Z pewnością nie bez powodu Matylda sugerowała szlifowanie diamentów. Niewykluczone, że bardzo opłacalne będzie też zainwestowanie w akcje kopalni diamentów w Senegalu.

Można kupić akcje istniejącej kopalni albo skrzyknąć się z kilkoma kolegami i kupić kopalnię diamentów. Z drugiej strony z tym Senegalem to nie wiadomo, jak tam się odnaleźć, a z trzeciej, to podobno Chińczycy mocno tam inwestują. A tak w ogóle to od dawna wiadomo, że diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety!

Jeśli kierunek inwestycyjny się potwierdzi, trzeba będzie wprowadzić nową specjalizację medyczną – szlifologię ogólną pod pretekstem trenowania precyzji ręki i jakoś wyjdziemy na swoje – mówi Adam Piotr. Jego kolega z ministerialnego zespołu opracowującego wykaz specjalizacji lekarskich obiecywał, że wszystkiego dopilnuje od strony formalnej. Na szczęście ostatnio skrócono wykaz o kilkadziesiąt zbędnych specjalizacji, więc jest miejsce na nowe kierunki kształcenia podyplomowego.

On zawsze ma dobre pomysły, jak choćby ten, abyśmy się pobrali i kontynuowali wspólny biznes. Przed oczami stanęły jej wszystkie chwile spędzone z Adamem Piotrem w Waikiki Beach Comber na Konferencji Asocjacji Interwencji Naczyniowych na Hawajach.

Adam Piotr oświadczył się jej na desce surfingowej, na której razem śmigali pośród fal. Czy można było mu odmówić? Nie! Takim oświadczynom nie oparłaby się żadna kobieta. A poza tym to molestowanie i mobbing w kardiologii interwencyjnej na całym świecie stawały się nie do zaakceptowania! Amerykańskie dziewczyny się skrzyknęły i sprawę opisały na łamach pisma „Stenotology”. Co innego oficjalne małżeństwo i wspólny biznes, a co innego ciągłe znoszenie poszczypywania pośladków przez szefa!

Czyżby nadciągały chude lata dla stentologów? Trzeba szukać nowych rynków zbytu. Gdyby z tymi mężczyznami nie wyszło, rozważano wprowadzenie stenów na rynek weterynaryjny. W końcu echo weszło gładko do weterynarii już dawno temu, dlaczego stenty miałyby nie wejść? Na posiedzeniu zarządu Asocjacji dyskutowano, co wybrać: małe zwierzęta czy duże? Zlecono badanie pilotażowe obejmujące dwie gałęzie: krowy i koty. Na początek wynajęto kuriera na rowerze, aby objechał kilka krów, zajrzał im do środka i sprawdził, gdzie dałoby się wcisnąć stent.

15660

Świat robi się coraz bardziej skomplikowany i wyspecjalizowany. Wobec marnych perspektyw w segmencie stentologii dziarscy biznesmeni postanowili wykonać skok na choroby nijakie i cała tę nijakolgię, którą wymyślili kolesie od Jędrzeja zwanego Or-Or, po prostu ją zlikwidować, a pieniądze z ich kontraktów zagarnąć na nowe inwestycje w stentowaniu. To, że stenologia jest ważna i potrzebna, to oczywiste – mówili – ale żeby taka nijakologia oderwała się i aspirowała do bycia samodzielną specjalizacją w medycynie, to się wprost nie mieści w głowie! – wołali na różnych naradach i rozgłaszali po ministerialnych korytarzach. Wszelakologia jest dziedziną szeroką, podstawową i każdy wszelakolog potrafi leczyć nie tylko choroby wszelakie, ale także nijakie – dodawali. Co prawda nijakolodzy wymyślili European Society of Neayacology i pysznili się kongresami w Mediolanie, ale kto by ich słuchał! Są nijacy i koniec, kropka! – punktowali stentolodzy.

Matylda Przekora
specjalista niejakolog

Fot. Krystyna Knypl
Fot. Mieczysław Knypl

GdL 7_2020