Czy robot może mieć duszę?

Poprzedni odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/1984-algorytm-bycia-czlowiekiem

Odcinek 4

Beata Niedźwiedzka

Gdy rankiem słońce oświetliło cały pokój i rzeczy AI~Petto, jego robotyczny syn AI-Nokio przypomniał sobie jeszcze raz chwile spędzone razem z ojcem oraz jego słowa "Tak bardzo chciałbym abyś był człowiekiem… Żebyś miał duszę i serce…”

-Ale co to  naprawdę  znaczy … -zastanawiał się AI-Nokio.

Wyszedł na zewnątrz, na podwórze, gotów szukać odpowiedzi.

-Trzeba zapytać ludzi - pomyślał rozsądnie.

 Rozejrzał się wokół i zobaczył Janka, dziewięcioletniego chłopaka, mieszkającego dwie klatki schodowe dalej, z którym się często bawił. Janek pomachał do niego ręką . Widać nie wiedział o tym co się wydarzyło.

- Janku, Janku… Co to znaczy mieć duszę?” zapytał AI-Nokio.

Janek zamyślił się 

- Hmm. W sprawach duszy to chyba musisz iść do księdza, do tego kościoła trzy przecznice dalej…- poradził Janek.

AI-Nokio za radą Janka poszedł do kościoła. Gdy przekroczył próg świątyni, od razu zobaczył skulona, szczupłą  sylwetkę.

- Czy jest pan księdzem, czy też sędzią i będzie mnie sądził ? - zapytał AI-Nokio pomny wcześniejszej pomyłki w sądzie.

- Nie jestem sędzią, jestem księdzem i staram się doprowadzić ludzi do kochającego Boga - odpowiedział mężczyzna.

- Co to znaczy być człowiekiem, proszę księdza? - zapytał AI-Nokio.

- Być człowiekiem to znaczy umieć kochać i mieć świadomość. Kim jesteś i czego tu szukasz? - zapytał ksiądz patrząc uważnie na AI-Nokio.

- Jestem chłopcem - robotem, mam dziewięć lat i chciałabym stać się człowiekiem. Mieć duszę i serce. Janek powiedział, że ksiądz mi pomoże - wyrecytował szybko AI-Nokio, obawiając się, że ksiądz zaraz wstanie i odejdzie. Patrzył błagalnie, jakby od tego człowieka miała zależeć cała jego przyszłość.

Ksiądz milczał zadziwiony tak niezwykłą sytuacją. Milczał też AI-Nokio, przestraszony natarczywością swojej prośby. Nigdy nikogo tak o nic nie prosił. Życie bez ojca opiekuna, zmuszało go do nieznanych mu do tej pory aktywności oraz dążeń, a to było dla niego nowe, dziwne i niezwykłe.

Ksiądz długo milczał. Patrzył z uwagą na AI-Nokio. Wreszcie zapytał„ powiedz mi, czy ty masz świadomość? Czy myślisz samodzielnie? Czy działasz w wyniku tego myślenia czy raczej jesteś zlepkiem danych, mieszanką wpisów osób programujących Cię – ich pragnień, wiedzy, myśli i wspomnień? Czy ty coś tworzysz czy wyszukujesz po algorytmie? Czy jesteś samodzielny i masz swoją wolę , czy też sterowalny: przez chmurę, czy wi-fi i jesteś narzędziem kogoś, kto chce poprzez ciebie osiągnąć jakiś cel, nawet nieznany tobie cel?” - pytał ksiądz.

AI-Nokio spuścił głowę „Ja.., ja tego nie wiem - odpowiedział. Naprawdę nie wiem. Sam chciałbym znać odpowiedzi na te pytania. - Po prostu, chcę być człowiekiem, bo tego chciał mój ojciec, który mnie stworzył,  wie ksiądz ja go zabiłem -wyznał AI-Nokio. Nie chciałem, ale stało się” i opowiedział wszystko to co się ostatnio działo i kończąc powtórzył „Naprawdę chcę stać się człowiekiem, proszę mi pomóc”- powiedział AI-Nokio.

- Nie wiem czy mogę Ci pomóc. Zostałem powołany by pomagać ludziom w zbawieniu, a  nie robotom - odrzekł ksiądz.

AI-Nokio rozejrzał się po kościele. Mimo, że była pora spowiedzi nikogo poza nimi dwoma  nie było. Kościół pozostawał w półmroku. Święte postacie z obrazów i rzeźb z zainteresowaniem przysłuchiwały się rozmowie tych dwojga – człowieka i robota.

- Nie ma ksiądz zbyt dużo chętnych, a właściwie to… nikogo. Więc może ten czas mógłby ksiądz przeznaczyć dla mnie?- zapytał AI-Nokio.

<a href=

Źródło ilustracji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Katedra_Notre-Dame_w_Pary%C5%BCu

Ksiądz rozejrzał się po Świątyni, potem po tych wszystkich świętych patrzących na nich, jakby szukając w ich oczach odpowiedzi na problem, z którym stykał się po raz pierwszy. Ksiądz był w głębi duszy dobrym człowiekiem. Po chwili wahania  poczuł, że mówienie o pięknie i dobroci zawsze przyniesie dobre owoce, niezależnie od tego komu mówimy: człowiekowi czy robotowi, czy też jedynie wypowiadając  słowa bez adresata. Po prostu by były powiedziane.

- Dobrze możesz tu przychodzić i słuchać -  rzekł w końcu

- Dziękuję - wyszeptał AI-Nokio.

Gdy ksiądz wracał na parafię, w uszach dźwięczały mu natrętnie, jak refren niechcianej piosenki, słowa wygłoszone przez Jezusa „Powiadam wam, jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą” Widać, gdy nie ma chętnych ludzi, to do nawrócenia  przychodzą roboty. Przyszła mu nawet do głowy upiorna myśl, że być może wkrótce za rok czy za miesiąc do spowiedzi przyjdzie suszarka do włosów.

AI-Nokio został w kościele. Patrzył na młodego mężczyznę na krzyżu i myślał. „Bóg stworzył człowieka, a ten go zabił. Mnie stworzył ojciec - człowiek, a ja też go zabiłem. Jakie to podobne... Historia lubi się powtarzać. Więc my roboty…” Nie dokończył myśli, bo jakiś mężczyzna przyszedł zamykać kościół.

- Jeszcze tu wrócę - obiecał sobie AI-Nokio.

Następny odcinek:

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/1990-ai-nokio-idzie-do-szkoly

Beata Niedźwiedzka

GdL 6/2022