AI-Nokio ponownie odwiedza księdza

Beata Niedźwiedzka

Odcinek 11

Poprzedni odcinek https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/2033-ainokio-spotyka-pracownika-korporacji

Dach kościoła błyszczał w porannym słońcu, a jego wieżyczki tak jak dwie ręce w modlitwie wnosiły się do nieba w błagalnym geście.

AI-Nokio stał pod drzwiami . Miał sporo pytań, na które szukał odpowiedzi. Był tu dokładnie  3 tygodnie temu i wiele od tego czasu zdarzyło się w jego życiu.

Powoli nacisnął klamkę i wszedł. W kościele panował półmrok, tak jak za pierwszym razem. Odszukał skuloną postać. Ksiądz modlił się. AI-Nokio usiadł obok. Po chwili ksiądz podniósł wzrok i spojrzał na AI-Nokio.

- A więc jesteś? - powiedział ściszonym głosem ksiądz.

Jestem. Przyszedłem. Od naszej rozmowy minęły 3 tygodnie, a tak wiele się zdarzyło. Zaczął opowiadać o szkole, o dwóch nauczycielkach, z których każda z nich zachowywała się zupełnie inaczej. O Janku, przyjacielu z podwórka. O pani z Urzędu i Inspektorze do spraw Narodzin i Śmierci . Wreszcie o sprzedawcy złudzeń i Konradzie. Dużo tego było. Opowiadał i opowiadał. Trochę nieskładnie, trochę za szybko . Po prostu wyrzucał z siebie to co się zdarzyło i zdarzyć miało. Sukcesy i porażki. Próby odpowiedzi na pytania i wątpliwości.

- Dobrze zacząłeś - rzekł ksiądz po namyśle.

- Słucham ? Dlaczego ksiądz tak myśli? - zapytał AI-Nokio.

- Po pierwsze określiłeś  dla siebie cel. Człowieczeństwo. I idziesz konsekwentnie do celu. Zobacz żadna z osób z którymi się spotkałeś nie miała celu. Żyła unoszona prądem życia od zdarzenia do zdarzenia, od świtu do nocy, o jednego – trzeba to zrobić do drugiego trzeba to zrobić.

- Po drugie szukasz prawdy. Nie mówisz jestem myślący niezależnie, jestem wspaniały, ale chcesz zobaczyć jak z tobą jest naprawdę. Nie wierzysz pojedynczym osobom takim  jak pani od polskiego czy matematyki, ale chcesz dociec tego. Doświadczyć.

- Z prawdą jest jak z różą przeglądającą się w lustrze. Róża może być piękna, a lustro odda jej piękno, ale ważne jest by lustro było czyste, niczym nie pobrudzone, ani porysowane o potłuczeniu nie wspominając. Tak jak człowiek jeśli ma oczekiwania, uprzedzenia, obawy czy kieruje nim ideologia nigdy w sposób prawdziwy nie odda rzeczywistości, ponieważ zobaczy ją taką jakiej szuka lub jakiej się boi. Pamiętasz bajkę Andersena o Kaju i Gerdzie , w której diabelskie lustro stłukło się i kawałki tego lustra wpadły ludziom do oka? Od tej pory ludzie widzieli tylko zło i zdeformowany otaczający świat. Znasz tę opowieść? Pamiętasz?

- Czy to dlatego niektórzy, na przykład pani od polskiego, tak mnie nie znosiła? - zapytał AI-Nokio.

- Nie tylko to . Ludzie mają swoje własne historie, o których ty nie wiesz i prawdopodobnie nigdy się nie dowiesz. Zranione miejsca, które gdy dotkniesz nawet przypadkiem bardzo bolą. Tak bolą, że aż ci ludzie nie potrafią tego znieść. Także i ciebie, bo przypominasz im ból, który wciąż boli począwszy od tego zranienia.

- Albo być może budzisz i drażnisz w nich ich demony: chciwości, gniewu, przerażenia, zazdrości i zawiści, pogardy w tym pogardy dla siebie samego. Tego też nie potrafią znieść. W dodatku Ci, którzy czegoś pożądają patrzą na świat i ciebie pod kątem tego  czy ty jesteś tym kto może im to dać lub pomoże im to osiągnąć. Mówią, że złodziej nawet u świętego widzi tylko kieszenie.

- Więc drogi AI-Nokio, mój przyjacielu, widzisz, że to nie  jest takie proste.

- Opinia ludzi o zepsutych oczach nie jest wiarygodna - kontynuował ksiądz.

- Patrz to komu wierzysz i w co wierzysz określi twój los, a nawet może kosztować cię życie, gdy dasz się namówić narkomanowi na ten jeden raz czy wsiądziesz do samochodu pirata drogowego. Dlatego bądź uważny. Masz dużo do zyskania i dużo do stracenia. Nawet wszystko.

- A sobie? Mogę wierzyć sobie? - zapytał AI-Nokio.

- Można sobie wierzyć, ale pod warunkiem, że jesteś obiektywny. We własnej sprawie rzadko kto jest obiektywny. Ale możesz, a nawet powinieneś starać się być prawdziwym i nie okłamywać się. Pamiętaj nigdy nie okłamuj siebie.

- Żyj tak, żeby mówić to co myślisz, ale nie wszystko co myślisz.  Czyń to co mówisz. I bądź uczciwy wobec własnych uczuć. Żyj prawdziwie. Nie udawaj.

- Jeśli będziesz udawał, nie będziesz żył naprawdę i wtedy nie będziesz miał prawdziwych relacji z ludźmi . To będą wtedy relacje kogoś kogo nie ma, kogoś wymyślonego i wszystko będzie teatrem, a ty tylko aktorem. Aktorem i niczym więcej.

- Pamiętaj, że tylko prawda jest interesująca, nie jej podróbki.

- To co mi się bardzo spodobało w tej opowieści to to, że ty właśnie miałeś odwagę by pytać, czuć, mówić o sobie żyć prawdziwie, bez maski. Być sobą. Miałeś odwagę zmierzyć się z prawdą i nie uciekłeś przed nią. Żyj w taki sposób dalej - zakończył ksiądz.

Beata Niedźwiedzka

GdL 9/2022