Komputery i kable w życiu kobiety

Krystyna Knypl

   Pracując już ponad 20 lat w zawodzie dziennikarza medycznego uważam, że dobry komputer to jak dobre słuchawki dla lekarza, choć te ostatnio chyba są raczej traktowane jako swego rodzaju biżuteria szpitalna. Moje ostatnie słuchawki, w kolorze zielonym (wybór Wnuka) kosztowały 36 zł i są znakomite!

   Inwestycje jak wiadomo bywają zróżnicowane. Pewnego razu zadałam mojej Córce pytanie: - Na co Twoja Matka nie żałuje pieniędzy? Odpowiedziała bez wahania:- Na elektronikę! I muszę przyznać, że była to bardzo trafna odpowiedź. Wydać 10 K na torebkę Loius Vitton (https://us.louisvuitton.com/eng-us/women/handbags/all-handbags/_/N-tfr7qdp) raczej mi nie grozi, ale kupić dobry komputer  za takie same pieniądze i owszem! Zdarzyło mi się nie tylko jeden raz. Ale miało być o komputerach... Otóż postanowiłam dodać do paska zakładek dane do logowania do drugiego, niedawno nabytego komputera redakcyjnego.

   Komputer (nie mojego wyboru dodam) posiada kolorystykę biało-szaro-srebrną.... każdy wie, że nic bardziej nie cieszy użytkownika jak złe skontrastowanie kolorów! Konkuruje z komputerem w kolorach szarym i srebrnym producent pewnego soku, który umieścił białe litery na jasno pomarańczowym tle.

Jeżeli nie sprawia Ci przyjemności rozszyfrowanie tych kontrastów kolorystycznych to  młodzi, wykształceni, z dużych, małych i średnich miast projektancie zaśpiewają Ci: Szoruj babciu do okulisty..., a nie do kolejki jak śpiewano w PRL https://www.youtube.com/watch?v=zITIOTglAgM.

Powracamy do komputera, napinamy wzrok i postanawiamy dodać do paska zakładek kilka ważnych linków redakcyjnych i innych. Ha! Pasek zakładek nie występuje ( a przynajmniej nie jest widoczny od pierwszego spojrzenia w wyszukiwarce dodanej przez producenta czyli Edge. Każda babcia, która nie poszła ani do kolejki ani do okulisty bez trudu odnajduje na pasku ikonę Firefoxa, klika na nią i rozpoczyna proces instalacji. Nie po to za młodu uczyła się 250 gałązek nerwu trójdzielnego, żeby sobie na starość nie poradzić z instalacją Firefoxa! Wytrwałość w dążeniu do celu była potrzebna przy nauce anatomii prawidłowej oraz przy wgryzaniu się w tajniki działania centralnego układu nerwowego u informatyków. Btw obserwacje w tym temacie wystarczyły by nie tylko na doktorat, ale i na pracę habilitacyjną, a może i jakaś nagroda Nobla z medycyny i fizjologii by się trafiła!

   Przypinam Firefoxa i rozpoczynam, a tak mi się przynajmniej wydaje, instalowanie ważnych linków do paska zakładek. Najdalej co 15 sekund wyskakuje mi propozycja zakupu ochrony Mac Afee i ilekroć się pojawi tym moje postanowienie nie obcowania za tą ofertą staje się coraz bardzie mocne! Odnalezienie jak zlikwidować jakieś dziwne, wpisane bez mojego udziału linki do nieużywanych stron to strata następnych kilkunastu minut, ale czasu u mnie dostatek, więc szukam, szukam, znajduję i deluję! Hip! Hip Hurra!

   Jeszcze tylko kilka kliknięć i... okazuje się, że trzeba naładować komputer bo ma tylko 3% baterii. Dobrze, ale gdzie jest kabel od tego komputera? Chwila poszukiwań... dziś jestem kobietą sukcesu! Mam go! Mogę powrócić do starego komputera redakcyjnego i kontynuować pisanie powieści Pandemlandzka Republika Ludowa ( https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2271-pandemlandzka-republika-ludowa-prl-odcinek-1).

Krowa Trojan horse

   Dziś w planie jest rozdział o tym czy sztuczna inteligencja będzie w przyszłości stwierdzać zgon pacjenta, no bo skoro ma robić coraz więcej usług dla ludzi za ich życia to dlaczego by miała nie stwierdzać zgonu, nieprawdaż? Administratorzy ochrony zdrowia w naszym kraju chyba nie śpieszą się do takiego rozwiązania i póki co procedują rozszerzenie uprawnień do stwierdzania zgodny na innych niż lekarze pracowników systemu ochrony zdrowia. Pomysł z rozszerzeniem na farmaceutów uprawnień do pisania recept jakoś nie skrócił kolejek do lekarzy. Jedynie co zrobił to wygenerował receptomaty, ale nad tymi MZ już czuwa. Czuj, czuj, czuwaj! - wołamy do administratorów systemu ochrony zdrowia.

   Czy pielęgniarki, położne i ratownicy podejmą się  nowego obowiązku stwierdzania zgonu? Mam poważne wątpliwości. Czy następnym etapem będzie stworzenie programów AI do stwierdzania zgonu? Skoro już planuje się powierzenie jej wiele zadań z zakresu kompetencji POZ, kardiologii, radiologii..., dlaczego nie rozszerzyć listy zadań o stwierdzanie zgonu? - pytam entuzjastów AI w medycynie i dla wzmocnienia efektu dodaję nawet jak zabierzesz do gronu komórkę jako zabezpieczenie przed pomyłką, to może spod ziemi nie być połączenia. Póki co nie mają odpowiedzi i mam nadzieję, że opanowanie oraz posługiwanie się rozumem nie zagnie we współczenym świecie, no i e-świecie.

Krystyna Knypl

GdL 5/2023