Czerwone wino...

enoteka660

... i zdrowie

Krystyna Knypl

Potęga oddziaływania mediów na sprawy związane ze zdrowiem istniała od zawsze, przy czym kiedyś wszystko działo się w zupełnie innej scenerii. Ogólnie było mniej horrorystycznych sensacji, a więcej przyjemności.

17 listopada 1991 roku audycję 60 Minut w amerykańskiej stacji Columbia Broadcasting System (CBS) prowadził dziennikarz Morley Safer. Tematem były różnice, jakie obserwowano w zapadalności na choroby sercowo-naczyniowe w różnych krajach świata, na tle których korzystnie wyróżniała się Francja. Dziennikarz już przed audycją znał odpowiedź, dlaczego tak się dzieje, wyniki bowiem badań epidemiologicznych konsultował wcześniej z profesorem Curtisem Ellisonem z Uniwersytetu Medycznego w Bostonie. O odpowiedź poprosił jednak francuskiego lekarza, profesora Serge Renauda. Profesor odpowiedział podczas audycji, że przyczyną tych różnic jest alkohol, konkretnie czerwone wino, którego Francuzi piją więcej niż inne narody. Dla wzmocnienia siły oddziaływania tego niewątpliwego newsa Morley Safer zakończył audycję, trzymając kieliszek z czerwonym winem w dłoni.

Amerykanie usłyszawszy tę wiadomość masowo pobiegli do sklepów po zdrowie. Sprzedaż czerwonego wina w ciągu 4 tygodni od pamiętnej audycji wzrosła o 44% i już nigdy nie udało się rozbudzić takiego zainteresowania radiosłuchaczy zdrowiem.

W niespełna rok później Serge Renaud i M. de Lorgeril opublikowali na łamach „The Lancet” słynny artykuł Wine, alcohol, platelets and the French paradox for coronary heart disease (http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/014067369291277F). Napisali między innymi, że: w wielu krajach wysokie spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych wykazuje dodatnią korelację z wysoką śmiertelnością z powodu schorzeń sercowo-naczyniowych. Natomiast we Francji sytuacja jest paradoksalna – mimo wysokiego spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych śmiertelność z powodu schorzeń sercowo-naczyniowych jest niższa. Paradoks ten może być częściowo zależny od wysokiej konsumpcji wina. Badania epidemiologiczne wskazują, że spożycie wina we Francji może zmniejszać ryzyko choroby wieńcowej nawet o 40%. Ochronne działanie alkoholu wiązano z zapobieganiem rozwojowi miażdżycy przez wpływ na HDL-cholesterol, ale okazało się, że stężenie tego parametru nie jest wyższe u Francuzów w porównaniu z innymi narodami. Ponowna ocena wyników badań epidemiologicznych sugeruje, że przeciwmiażdżycowe działanie alkoholu następuje przez wpływ na mechanizmy krzepnięcia. Są dane wskazujące, że alkohol hamuje agregację płytek krwi i prawdopodobnie ten mechanizm jest odpowiedzialny za ochronne działanie czerwonego wina.

Na marginesie warto zauważyć, że pasma programowe w stacji CBS to miód na oczy i uszy widzów oraz słuchaczy. Któż oprze się urokowi takich audycji jak: Teoria wielkiego podrywu, Żona idealna, Jak poznałem waszą matkę (zwracam uwagę, że to dwie różne audycje!) czy Dwie spłukane dziewczyny, a co dopiero audycji, w której powiedziano, że picie wina dodaje zdrowia!

Definicja i przeszłość

Wino jest to – jak mówi oficjalna definicja – sfermentowany sok winogronowy o zawartości alkoholu od 5,5 do 14,0%. Napoje o zawartości alkoholu powyżej 14% nie są zaliczane do win.

Winorośl (vinitas vinifera) uprawiana była przez człowieka od najdawniejszych czasów, a wino towarzyszyło ludziom, od kiedy nauczono się przetwarzać owoce i… wytwarzać dzbany. Starożytni Grecy czcili Dionizosa, a Rzymianie Bachusa. Dionizos, syn Zeusa i Semele, uważany był za boga dzikiej natury, winnej latorośli i wina. Bachanalia w starożytnym Rzymie obchodzono z takim zapałem, że ogólny chaos jaki panował podczas tych świąt skłonił senat w 186 r. p.n.e. do wydania zakazu ich obchodzenia. Tak więc z winem ludzie mają kłopoty prawie od początku świata.

Właściwości wina były przedmiotem licznych opracowań już od czasów starożytnych. Pliniusz Starszy (23-79 r. n.e), autor wielkiej encyklopedii nauk przyrodniczych Historia naturalis obejmującej 37 ksiąg, winu poświęcił całą 23. księgę. O winie pisali znakomici mężowie dawnych czasów – Platon, Plutarch, Galen. A w 1857 roku Ludwik Pasteur zaobserwował pod mikroskopem drożdże i zidentyfikował je jako czynnik powodujący fermentację alkoholową.

Geografia zawału serca

W czasach współczesnych wino wkroczyło ponownie na scenę publiczną za sprawą międzynarodowego badania epidemiologicznego MONICA. Zanim doszło do przeprowadzenia tego badania obejmującego wiele krajów, prowadzono wiele lokalnych rejestrów zachorowalności na zawał serca. W rejestrach tych obserwowano duże różnice ilościowe. Podejrzewano, że ich przyczyną mogą być może różne kryteria rozpoznania zawału serca. Było to jednak tylko przypuszczenie, które wymagało wyjaśnienia. Wszelkie wątpliwości i rozbieżności miał wyjaśnić międzynarodowy program MONICA (multinational MONItoring of trends and determinants in CArdiovascular disease), w którym ustalono ścisłe i dla wszystkich krajów uczestniczących jednakowe kryteria rozpoznawania zawału serca.

Patronat naukowy nad programem MONICA objęła Światowa Organizacja Zdrowia. W ciągu 10 lat trwania programu w trzech próbach skriningowych, przeprowadzonych w latach 1984,1988 i 1993 oceniano chorobowość i umieralność z powodu zawału serca. Już w pierwszych analizach zwracało uwagę duże zróżnicowanie w zapadalności na to schorzenie. W Hiszpanii zapadalność na zawał serca wynosiła 187 na 100 tysięcy mieszkańców, we Włoszech 270/100 tys., podczas gdy w Glasgow wskaźnik ten wynosił 823/100 tys., a w Finlandii aż 915/100 tys.! Dalsza analiza wykazała, że w rejonach gdzie istniał zwyczaj spożywania wina do posiłków zapadalność na zawał serca była mniejsza, natomiast w krajach gdzie spożywano mocne alkohole liczba zawałów była wysoka.

Spostrzeżenie tej zależności wywołało spore zamieszanie wśród lekarzy, naukowców oraz ekspertów WHO. Hans Emblad, szef innego programu badawczego WHO, Substance Abuse, stanowczo sprzeciwiał się akceptowaniu przez tak szacowną organizację regularnego spożywania wina. Twierdził, że: optymalna ilość wypijanego alkoholu powinna być równa zeru. Jeden z popularyzatorów spożywania niewielkich ilości czerwonego wina tak komentował tę sprawę: zamiast po prostu skupić się na nadużywaniu alkoholu, WHO przyjęło politykę gorliwego unikania spojrzenia prawdzie w oczy, lepiej pasującą do dziewiętnastowiecznego ruchu wstrzemięźliwości, niż do gustów i potrzeb współczesnego człowieka. Eksperci z programu Substance Abuse replikowali: prawdopodobnie słuszniejsze niż podkreślanie znaczenia roli ochronnej byłoby stwierdzenie, że umiarkowane picie nie wyrządza szkód układowi krwionośnemu, ponieważ każda publiczna zachęta do spożywania alkoholu zostanie z dużym prawdopodobieństwem mylnie zinterpretowana i może doprowadzić do jego konsumpcji w nadmiarze, a w konsekwencji do wzrostu ogólnej śmiertelności.

Ludzie jednak nie chcieli zrezygnować ani ze spożywania alkoholu, ani z dowiedzenia się jak działa on na ich organizmy. Program MONICA był inspiracją dla wielu następnych badań, które z czasem znalazły podsumowanie w postaci metaanaliz.

Ponadczasowe zainteresowanie

Zainteresowanie wpływem wina na zdrowie nie maleje od wieków. Na internetowych stronach pisma „Circulation”, klikając na link http://circ.ahajournals.org/reports/most-read możemy poznać, które artykuły cieszyły się największym zainteresowaniem czytelników w minionym 2013 roku. Medalowe miejsca zajmują:

1. ACC/AHA Prevention Guideline: 2013 ACC/AHA Guideline on the Treatment of Blood Cholesterol to Reduce Atherosclerotic Cardiovascular Risk in Adults: A Report of the American College of Cardiology/American Heart Association Task Force on Practice Guidelines, autorstwa Neil J. Stone i wsp.

2. Impact of Thrombophilia on Risk of Arterial Ischemic Stroke or Cerebral Sinovenous Thrombosis in Neonates and Children: A Systematic Review and Meta-Analysis of Observational Studies autorstwa Gili Kenet i wsp.

3. Meta-Analysis of Wine and Beer Consumption in Relation to Vascular Risk autorstwa Augusto Di Castelnuovo i wsp. W metaanalizie na temat wina i piwa uwzględniono wyniki 26 badań. Na podstawie 13 badań obejmujących 209 418 osób ustalono, że ryzyko zachorowania na schorzenia sercowo-naczyniowe u osób spożywających wino jest niższe o 38% w porównaniu z osobami niepijącymi. Najkorzystniejszą zależność stwierdzono u osób wypijających 150 ml wina dziennie. Działanie piwa było mniej korzystne – na podstawie 15 badań obejmujących 208 036 osób ustalono, że u osób spożywających piwo obniżenie ryzyka wynosi 22%.

Flawonoidy rządzą!

W czym więc leży sekret oddziaływania czerwonego wina na układ krążenia? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy przede wszystkim uświadomić sobie, że wino to nie tylko alkohol i woda. W skład wina wchodzi kilkaset związków chemicznych. Najważniejsze z nich to polifenole, które są związkami organicznymi zawierającymi przynajmniej dwie grupy hydroksylowe przyłączone do pierścienia aromatycznego. Nadają one czerwonemu winu, a także np. herbacie, lekko gorzkawy smak. Czerwone wino zawiera tym więcej fenoli, im dłużej jego moszcz jest poddany fermentacji. Polifenole dzielą się na hydrolizowalne taniny oraz fenylopropanoidy, do których należą między innymi flawonoidy. Są one przedmiotem zainteresowania naukowców z uwagi na swoje działania, takie jak rozszerzanie naczyń krwionośnych, efekt przeciwzapalny oraz antyoksydacyjny.

Najważniejszym i wywierającym najsilniejsze działanie flawonoidem występującym w czerwonym winie jest resweratrol. Inne flawonoidy obecne w czerwonym winie to kwercetyna, katechina oraz epikatechina. Zawartość resweratrolu w czerwonym winie zależy od gatunku winogron, regionu wytwarzania wina oraz metod przetwórstwa. Najwięcej resweratrolu mają wina produkowane w Burgundii oraz Bordeaux.

Podsumowanie

Maj został ogłoszony przez organizację Oldways (http://oldwayspt.org/about-us), promującą zdrowe odżywianie się, Miesiącem Diety Śródziemnomorskiej, której stałym elementem jest czerwone wino.

Może w trudny czas przeregulowanych zasad ordynacji lekarskich warto zastanowić się nad innymi niż tabletki metodami poprawy naszej kondycji kardiologicznej? Korzystne działanie czerwonego wina na układ krążenia jest wszak udowodnione w sposób naukowy!

Smakując czerwone wino, powinniśmy zapamiętać jeszcze jedną ważną informację: nadmiar i umiar to dwa różne stany. Nadmiar jest szkodliwy, umiar czyni życie nie tylko przyjemniejszym i łatwiejszym, ale jak można sądzić ze statystyk medycznych – także dłuższym.

Krystyna Knypl
internista

GdL 5_2014