Zdrowie publiczne

Programy zdrowotne Unii Europejskiej

Krystyna Knypl

Kolejna konferencja zorganizowana przez The Consumers, Health, Agriculture and Food Executive Agency (Chafea) 30 września 2019 r. w Brukseli była poświęcona podsumowaniu zrealizowanych oraz przedstawieniu nowych programów zdrowotnych (https://ec.europa.eu/chafea/health/newsroom/news/18032019/programme_en.htm).

P1050691 kopia 660

Czytaj więcej: Programy zdrowotne Unii Europejskiej

Raport NFZ o pacjentach z nadciśnieniem tętniczym

Krystyna Knypl

Dotychczasowe dane epidemiologiczne o częstości występowania nadciśnienia tętniczego w Polsce pochodzące z takich badań jak Pol-MONICA czy NATPOL 2011 zostały wzbogacone o raport Narodowego Funduszu Zdrowia. Dysponujemy obecnie bardzo dokładnymi informacjami nie tylko o liczbie osób chorujących na nadciśnienie tętnicze, o schorzeniach towarzyszących, ale także o kosztach leczenia tych schorzeń. Raport jest dostępny w całości pod adresem: http://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/raport-nfz-nadcisnienie-tetnicze,7352.html.

Czytaj więcej: Raport NFZ o pacjentach z nadciśnieniem tętniczym

50. Zjazd Okulistów Polskich

IMG 20190607 124739 660

Złote gody, złote standardy

Alicja Barwicka

Za nami obrady 50. jubileuszowego Zjazdu Okulistów Polskich z niezwykle uroczystą (jak przystało na Złote Gody) oprawą i bogatym programem naukowym. Tak jak w każdej innej specjalności medycznej, również wśród okulistów podczas rocznych przerw pomiędzy kolejnymi zjazdami narasta oczekiwanie na pojawienie się przy kolejnym spotkaniu informacji o nowych rozwiązaniach w zakresie diagnostyki i leczenia. Oczekiwanie nie tylko nowości, ale i przełomowych rozwiązań zwykle zderza się z rzeczywistością, bo przecież rok to bardzo krótki czas. Mimo wszystko uczestnicy takich cyklicznych wydarzeń mogą być umiarkowanie zadowoleni, bo co prawda wiele zagadek pozostaje ciągle bez rozwiązania, znaki zapytania nie chcą się zamienić w kropki lub nawet w wykrzykniki, ale jednak zawsze pojawiają się nowe doniesienia i informacje napawające medycznym optymizmem.

Czytaj więcej: 50. Zjazd Okulistów Polskich

Badanie dna oka u każdego pacjenta z nadciśnieniem tętniczym...

...Jest bardzo ważne!

Alicja Barwicka*

Eyevessels 001 400

Ponad 40% dorosłych Polaków zmaga się z nadciśnieniem tętniczym. To bardzo duża grupa osób! Są leczeni albo nie. Doświadczają przewlekle postępujących powikłań narządowych albo tych występujących nagle, z udarem niedokrwiennym na czele. Biorą leki systematycznie albo niekoniecznie. Monitorują wartości ciśnienia albo wcale się tym nie interesują, bo (zwłaszcza młodzi) są zagonieni i na zajmowanie się własnym zdrowiem jeszcze nie pora.

Czytaj więcej: Badanie dna oka u każdego pacjenta z nadciśnieniem tętniczym...

Zasady postępowania w nadciśnieniu tętniczym – część 2

Wytyczne PTNT 2019

Krystyna Knypl

Następnym krokiem po postawieniu rozpoznania nadciśnienia tętniczego jest wykonanie badań dodatkowych, dzięki którym możemy ustalić, czy w danym przypadku mamy do czynienia z nadciśnieniem tętniczym pierwotnym czy wtórnym. Badania te pomogą też ustalić, czy współistnieją powikłania narządowe nadciśnienia tętniczego.

Czytaj więcej: Zasady postępowania w nadciśnieniu tętniczym – część 2

Zasady postępowania w nadciśnieniu tętniczym

Wytyczne PTNT 2019

Krystyna Knypl

Nadciśnienie tętnicze według danych Światowej Organizacji Zdrowia jest najczęściej występującą na całym świecie przyczyną przedwczesnych zgonów.
Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego opublikowało 17 maja 2019 r. dokument zatytułowany Zasady postępowania w nadciśnieniu tętniczym – 2019 rok. Jest to już piąta edycja wytycznych postępowania opublikowana w Polsce, a kolejne unowocześnione wersje są prezentowane w związku z publikacjami wyników nowych badań oraz pojawianiem się leków hipotensyjnych nowszych generacji.

Czytaj więcej: Zasady postępowania w nadciśnieniu tętniczym

Nawet wcześniaki mogą mieć nadciśnienie!

Sprawozdanie z The 2nd International Congress of Hypertension in Children and Adolescents, Warszawa 24-26 maja 2019 r.

P1050307 660

Krystyna Knypl

Nadciśnienie tętnicze jest schorzeniem, które może pojawić się w każdym wieku. Chorują nie tylko dorośli, ale także dzieci i młodzież. Częstość nadciśnienia wśród najmłodszych pacjentów wzrasta w związku nieprawidłowym stylem życia większości współczesnych społeczeństw.

Czytaj więcej: Nawet wcześniaki mogą mieć nadciśnienie!

Domowy Okulistyczny Oddział Ratunkowy

Czyli DOOR vs SOR

Alicja Barwicka

Nie znam nikogo, kto nie czułby lęku przed staniem się pacjentem SOR-u, nie znam też lekarza, który przed udaniem się tam na dyżur nie czułby niepokoju. Szpitalne Oddziały Ratunkowe nie cieszą się więc dobrą sławą u obu stron, chociaż w założeniu powinny, bo z jednej strony pacjenci zyskują niezbędną fachową pomoc, a często i uratowane życie, natomiast lekarze mają zapewniony szeroki (tym samym ciekawy) wachlarz problemów diagnostycznych i terapeutycznych, których rozwiązywanie powinno dawać niezbędną zawodową satysfakcję. Tyle w teorii, bo jak praktycznie wygląda praca w tej jednostce organizacyjnej, będącej skrzyżowaniem placówki medycznej z izbą wytrzeźwień, wie każdy lekarz. Jednym z bardzo wielu problemów SOR-ów jest zgłaszanie się tam osób z banalnymi sprawami, których adresatem powinny być placówki ambulatoryjne. Z większością niewielkich urazów oka doskonale poradzi sobie lekarz POZ, a bywają też sytuacje, które można rozwiązać w swoim domu.

Czytaj więcej: Domowy Okulistyczny Oddział Ratunkowy

Dekalog SOR

Beata Wudarska

SOR Sanok Szpitalny oddzial ratunkowy Emergency department 660

Wersja wewnątrzszpitalna

SOR to oddział szpitalny, w którym pracują lekarze specjaliści medycyny ratunkowej i rezydenci medycyny ratunkowej. Akty rozpaczy dyrektora szpitala i ordynatora SOR polegające na „łapance” rezydentów są bezprawne. I vice versa – SOR jest świetnym miejscem do nabierania doświadczenia dla rezydentów, którzy pracują pod opieką specjalisty medycyny ratunkowej, dobrowolnie i za godziwą stawkę.

Czytaj więcej: Dekalog SOR

Hipertensjologia we wspomnieniach

Krystyna Knypl

CSK KiK w gabinecie400

Tematyka związana z historią polskiej hipertensjologii budzi tak wiele wspomnień, że nie sposób opisać wszystko w jednym artykule. Rozmowy z koleżankami i kolegami prowadzone po wydaniu nr. 3/2019 GdL z hasłem okładkowym Hipertensjologia specjalizacją! skłaniają mnie do kontynuowania tematu.

Czytaj więcej: Hipertensjologia we wspomnieniach

W medycynie trzeba mieć szczęście

Motto: Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili. Edmund Burke

Aleksandra Zasimowicz

Większość krajów, do których zawitała globalna sieć, obchodziło 5 lutego 2019 roku kolejny Dzień Bezpiecznego Internetu. Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, a takie nigdy bezpieczne nie są. Zagrożenia wirtualnej rzeczywistości czynią realne szkody w umysłach i psychice jej użytkowników, zwłaszcza młodszych, ale i całkiem wymierne w portfelach, tym razem już u starszych. Dobrze, że istnieje cała masa ludzi chroniących dzieci i młodzież, a wreszcie wszystkich użytkowników tego medium. Ta rzesza specjalistów: informatyków, psychologów, policjantów, a wreszcie i przede wszystkim ludzi dobrej woli stawia tamę złu. Często nic nie wiemy o ich działaniach, a jednak nikt nie wątpi w sens ich pracy.

Czytaj więcej: W medycynie trzeba mieć szczęście

Historia European Society of Hypertension

krystyna knypl mediola400

Refleksje i wspomnienia osobiste

Krystyna Knypl

Początki konferencji naukowych poświęconych epidemiologii, patofizjologii, diagnostyce i leczeniu nadciśnienia tętniczego sięgają lat siedemdziesiątych minionego wieku. Początkowo słuchałam relacji starszych kolegów o tych spotkaniach, z czasem sama zaczęłam w nich uczestniczyć, a później zostałam mentorką młodszych kolegów, którzy pod moim kierunkiem przygotowywali doniesienia naukowe prezentowane na konferencjach w Mediolanie i Paryżu.

Czytaj więcej: Historia European Society of Hypertension

Co mi dało spotkanie z hipertensjologiem?

Lepsze życie!

Janina Elżbieta Białobrzeska-Paluszkiewicz

Jestem, bo od tego zacznę, lekarzem doświadczonym zawodowo i życiowo. Szczęśliwcem, co zawsze spada na cztery łapy, optymistą, czasami naiwniakiem. Postanowiłam się z czytelnikami podzielić swoim doświadczeniem, jakiego doznałam, będąc pacjentką i to nie byle jaką, ale pacjentką po operacji niepękniętego tętniaka lewej tętnicy szyjnej wewnętrznej przy odejściu tętnicy łączącej tylnej. Na neurochirurgii w warszawskim szpitalu przy ulicy Banacha operowali mnie dobrzy chirurdzy, znieczulali wspaniali anestezjolodzy, cały personel był super. Dali mi nowe życie. Nie mam żadnych powikłań poza jednym – bólem głowy po stronie lewej w miejscu pooperacyjnym.

Czytaj więcej: Co mi dało spotkanie z hipertensjologiem?

Okulista o zmianach nadciśnieniowych na dnie oka, czyli po co są hipertensjolodzy

Alicja Barwicka

Półtora roku temu, korzystając z gościnnych łamów „Gazety dla Lekarzy”, podzieliłam się z Czytelnikami przemyśleniami o zmianach naczyniowych na dnie oczu w przebiegu nadciśnienia tętniczego, ciągle jednej z najpowszechniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku.* Nie tylko nie zmniejszyła się zapadalność na to schorzenie, ale co gorsza, chorują osoby coraz młodsze. Wszyscy wiemy, że nadciśnienie tętnicze to choroba podstępna, skutkująca ogromną liczbą powikłań narządowych, a w konsekwencji generująca w skali globalnej konkretne skutki społeczne przejawiające się w szczególności zwiększeniem liczby osób długotrwale lub trwale niezdolnych do pracy, co obciąża finansowo pozostałą część społeczeństwa. Wobec takich negatywnych prognoz nie ulega wątpliwości, że osoby dopiero diagnozowane czy ze stwierdzonym już schorzeniem wymagającym stosowania przewlekłej terapii potrzebują coraz większej i coraz lepiej przygotowanej kadry lekarzy.

Czytaj więcej: Okulista o zmianach nadciśnieniowych na dnie oka, czyli po co są hipertensjolodzy

Chcę być hipertensjologiem!

Motto: Kto się przestaje uczyć, umiera.  Antoine de Saint-Exupery

Z zaciekawieniem przeczytałam opublikowaną właśnie na łamach „Gazety dla Lekarzy” rozmowę z prezesem Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, prof. dr. hab. n. med. Krzysztofem Filipiakiem na temat postulowanej likwidacji hipertensjologii jako specjalizacji lekarskiej. Propozycja ta, choć nienowa i przedstawiana jako „głos środowiska”, jest dla mnie po raz kolejny sporym zaskoczeniem. Pracując jako endokrynolog, zajmuję się m.in. pacjentami z chorobami nadnerczy oraz często ciężkim i powikłanym nadciśnieniem tętniczym, gdyż jako wtórne nie zostało ono na czas właściwie rozpoznane i leczone. Moim zdaniem specjalizacja z hipertensjologii jest zarówno nam, lekarzom, jak i pacjentom, bardzo potrzebna.

Czytaj więcej: Chcę być hipertensjologiem!

Nie zgadzam się z pomysłem likwidowania wielu ważnych specjalizacji!

Małgorzata Zarachowicz

Jestem lekarzem rodzinnym z 37-letnią praktyką. Z uwagą śledzę informacje o nadciągającej reformie i ogarnia mnie narastające zdziwienie. Po pierwsze nie udzielałam zespołowi pana dr. Jarosława Bilińskiego żadnego poparcia, a po drugie nie zgadzam się z pomysłem likwidowania wielu ważnych specjalizacji!

Czytaj więcej: Nie zgadzam się z pomysłem likwidowania wielu ważnych specjalizacji!

Komu hipertensjologia podnosi ciśnienie krwi?

Motto: Le mieux est l'ennemi du bien. (Lepsze jest wrogiem dobrego.)  Voltaire, La Bégueul

Krystyna Knypl

Hipertensjologia od początku swego istnienia, czyli od 2006 roku, budzi tajemnicze namiętności wśród przedstawicieli niektórych innych specjalności. Raz po raz rozlegają się gromkie głosy zawodowych reformatorów ochrony zdrowia w naszym kraju – Zlikwidować hipertensjologię! To specjalizacja od jednej choroby! Przeciwnicy istnienia hipertensjologii recytują niczym mantrę na łamach mediów i podczas ministerialnych narad: – Lekarze rodzinni mogą z powodzeniem leczyć nadciśnienie, a w razie niepowodzenia mogą skierować pacjenta do szpitala, a tam z troską pochylą się nad nim odpowiedni fachowcy. Nie podają jednak żadnych rzeczowych argumentów na poparcie swojego stanowiska. Ministerstwo Zdrowia, kierując się zasadą audiatur et altera pars, w 2012 roku po namyśle oznajmiło: hipertensjologia zostanie (http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=9&dzien=3&wyp=22&symbol=WYPOWIEDZ_PYTANIE).

Tymczasem zmienia się minister zdrowia i wszystko zaczyna się od początku.

Czytaj więcej: Komu hipertensjologia podnosi ciśnienie krwi?

W sprawie hipertensjologii

Krystyno,

po lekturze Twojego felietonu Czuj się powołana… – https://www.photoblog.com/mimax2/2019/02/13/13022019-czuj-sie-powolana-powiedzial-mi/ – poczułem się powołany... chyba już w charakterze kombatanta.

Każda nowa ekipa na Miodowej i jej akolici to chęć dobrej zmiany. Ale czy na pewno dobrej? Tym razem za reformę wzięła się młodzież lekarska. Chwalebne to, wszak to nasza przyszłość. Zazdroszczę jej szczerze entuzjazmu i młodzieńczej pewności w naprawianiu tego świata.

Jestem dumny z bycia internistą i nigdy się nie wyrzeknę posiadanego tytułu specjalisty chorób wewnętrznych. Moje losy naukowe i kliniczne sprawiły, że jestem też diabetologiem i hipertensjologiem, a więc „specjalistą od dwóch chorób”, jak by to określili komentatorzy antyhipertensjologiczni. Choroby nawet się „zazębiają”, przecież 80% pacjentów z cukrzycą ma nadciśnienie.

Czytaj więcej: W sprawie hipertensjologii

Hipertensjologia nie może być umiejętnością

Krystyna Widecka 300

Krystyna Widecka

W dostępnym projekcie reformy kształcenia podyplomowego zespół roboczy ministra zdrowia pod kierunkiem dr. Jarosława Bilińskiego i dr. hab. Marcina Grabowskiego wykreślił hipertensjologię ze specjalizacji szczegółowych, proponując, aby została umiejętnością.

Czytaj więcej: Hipertensjologia nie może być umiejętnością

Dostępność – ważna wartość dodana

DSC05706gdl660

Alicja Barwicka

Dzięki planom dotyczącym realizacji prospołecznego programu Dostępność Plus, którego założeniem jest podniesienie jakości życia i wyrównanie szans osób o szczególnych potrzebach, w tym między innymi niewidomych i słabowidzących, zaczęliśmy się wszyscy interesować problemem dostępności do rozwiązań ułatwiających codzienne życie tej grupy osób niepełnosprawnych. Warto dostrzegać społeczny wymiar różnych form dostępności, które przecież zapobiegają wykluczeniu, samotności i wyobcowaniu oraz mobilizują do działania. Udogodnienia znoszące nie tylko bariery architektoniczne sprawiają, że życiowa przestrzeń staje się dla każdej jednostki nieco dogodniejsza.

Czytaj więcej: Dostępność – ważna wartość dodana

Bakterie i wirusy nie potrzebują paszportów ani biletów

DSC09345gdl400

Krystyna Knypl

Gdy władze PRL postanowiły nieco uchylić żelaznej kurtyny i uruchomiono połączenie lotnicze z Nowym Jorkiem, wymyślono hasło reklamowe „Śniadanie w Warszawie, obiad w Nowym Jorku”. Ówcześni dowcipnisie dorobili do hasła trzeci człon, który brzmiał „a bagaże w Moskwie”. Współczesna modyfikacja tego hasła powinna brzmieć: „Śniadanie w Warszawie, obiad w Nowym Jorku, a spotkanie z malarycznym komarem z Nigerii zaraz po starcie samolotu”. Świat bowiem podróżuje jak nigdy dotąd. Każdego dnia lotnisko Charles de Gaulle w Paryżu jest zatłoczone niczym sanocka fara w niedzielę – zauważył refleksyjnie sekretarz redakcji GdL podczas kolejnej misji Dziadkowie bez Granic.

Czytaj więcej: Bakterie i wirusy nie potrzebują paszportów ani biletów

Sztuka przetrwania. Cyberterroryzm i nowe pola walki

Konrad Skrzyński

cyberterroryzm1660

Raz po raz jesteśmy informowani o zakłóceniach w funkcjonowaniu instytucji, w których używa się systemów komputerowych. A używa się ich niemal wszędzie, np. w handlu, sprawowaniu rządów, wojsku, policji, przesyle energii, bankowości, ochronie zdrowia, transporcie. W większości wypadków sieć komputerowa jest otwarta w obu kierunkach. Tylko w nielicznych wypadkach system komputerowy instytucji pozostaje zamknięty przed dopływem informacji z zewnątrz. A i to nie jest całkowicie pewne. Wystarczy celowe lub przypadkowe podpięcie nośnika zawierającego złośliwe oprogramowanie, by osoby z zewnątrz uzyskały dostęp do chronionego systemu.

Czytaj więcej: Sztuka przetrwania. Cyberterroryzm i nowe pola walki

Sztuka przetrwania. Globalny znaczy bezpieczny?

Aleksandra Zasimowicz

eksponat1 400

Bezpieczeństwo jest niezmienną potrzebą każdego człowieka w każdych czasach, ale jego zakres ulega ciągłej metamorfozie. Strach przed atakiem dzikich zwierząt, ukąszeniem węży czy pająków, nadal słusznie dominujący wśród części populacji, w zurbanizowanym świecie jest równie zasadny, co obawa przed cegłą spadającą na głowę w drewnianym kościele. W dobie podróży lotniczych zagrożeniem jest przenoszenie chorób z odległych miejsc, a i strach przed komarami nie jest bezpodstawny. Są jednak zagrożenia, o których kiedyś nie myśleliśmy, a dziś stały się bardzo konkretne.

Czytaj więcej: Sztuka przetrwania. Globalny znaczy bezpieczny?

Globalizacja a zdrowie. Chyba mamy problem

Alicja Barwicka

Apocalypse vasnetsov660

Czasy jakie są, każdy widzi. Duża część naszej przeludnionej globalnej wioski pędzi do przodu, wyznaczając sobie kolejne cele. To może być osiągnięcie jeszcze jednego, wyższego szczebla kariery, kupno nowego, jeszcze droższego samochodu, zbudowanie nowego domu, a lepiej od razu kilku. Od czasu do czasu bieg ulega zwolnieniu, nieraz nawet zatrzymaniu, bo organizm nie daje rady. Wtedy u niektórych biegaczy następuje modyfikacja celów, nowy dom zamienia się w nowy stent, a po przymusowej pauzie, wyposażeni w nowe zdobycze postępu technicznego, nowe zęby, nowe stawy, nowe baterie do stymulatorów czy nowe implanty uwalniające do różnych człowieczych części nowoczesne leki, włączają się do ruchu i już po chwili są w głównym nurcie tych „lepszych”.

Czytaj więcej: Globalizacja a zdrowie. Chyba mamy problem

Zasady komunikacji podczas sytuacji kryzysowej

Krystyna Knypl

Każda sytuacja kryzysowa, niezależnie od tego czy dotyczy katastrofy naturalnej, wybuchu epidemii spowodowanej przez nieznane dotychczas patogeny czy choćby politycznego trzęsienia ziemi, wymaga wielokierunkowego postępowania. W dzisiejszym świecie rządzonym przez internet i media społecznościowe odpowiednio zredagowany komunikat o niepomyślnym zdarzeniu jest równie ważny jak konkretne działania naprawcze.

Nieprawidłowo zredagowany przekaz może nasilić rozmiary szkód, wywołać panikę, której skutki będą nie mniejsze niż sama katastrofa. Ma więc znaczenie nie tylko sprzęt usuwający szkody na miejscu katastrofy, opatrunki kładzione na rany, ale także słowa i zdania wysyłane łączami internetowymi, telewizyjnymi i radiowymi.

Globalizacja zmienia wiele dziedzin naszego życia – nie tylko gospodarka i życie społeczne uległy jej wpływowi, ale także medycyna stanęła przed wcześniej nieznanymi licznymi problemami.

Czytaj więcej: Zasady komunikacji podczas sytuacji kryzysowej

Moja wiara w medycynę...

... i powszechne dobro

Aleksandra Zasimowicz

Nie jesteśmy chyba jedynym narodem, w którym wszyscy znają się na edukacji i leczeniu. Przekleństwo „Obyś cudze dzieci uczył” nie wzięło się z niczego. My, rodzice, moglibyśmy bez końca opowiadać o trudnych kontaktach z polską szkołą. Trudnych, bo zbyt często opartych nie na rozmowie z najważniejszymi partnerami w rozwoju dziecka, ale z ludźmi przemawiającymi ex cathedra, butnych, wierzących w to, że lepiej znają nasze dzieci, wygłaszających arbitralne sądy nie tylko o nich (swoich uczniach), ale i o nas. Jednym słowem polskim pedagogom w ogromnej mierze brak kompetencji miękkich, a szczególnie umiejętności interpersonalnych i komunikacyjnych oraz otwarcia na innych, na różnorodność myśli i poglądów, może po prostu zwykłej empatii. Czyż to nie przerażające? Niechby sobie pracowali gdzieś w chłodni, przy komputerze czy obieraniu warzyw, ale nie przy naszych dzieciach! Mają przecież na nie wpływ…
Jestem jednym z polskich nauczycieli, mogę powiedzieć, że dzisiaj każdy z nich skończył studia, często niejedne podyplomowe, czyli kompetencje twarde ma, ale jak widać, to nie wystarcza. Może łatwiej mi o spojrzenie z boku, bo to nie mój pierwotny fach. Ze znajomymi lekarzami śmiejemy się, że nauczyciel to w zasadzie nie zawód, ale jednostka chorobowa i myślę, że do tego momentu wszyscy czytelnicy się ze mną zgadzają. Tutaj jednak chciałabym podzielić się refleksjami matki nie o kontaktach ze szkołą, lecz o relacjach z polską służbą zdrowia.

Czytaj więcej: Moja wiara w medycynę...

Stymulatory i...

... inne zmory

Vincent van Gogh Starry Night Google Art Project660

Krystyna Knypl

Część 1

Dreszczowiec medyczny w konwencji prasy kolorowej

Bohaterka naszej opowieści reprezentująca pokolenie 60+ miała się za osobę zdrową. Mocnym tego dowodem było nieposiadanie historii choroby u lekarza rodzinnego. Sporadycznie zażywane leki na receptę wypisywała sobie na 100%. Jako miłośniczka podróży wybrała się na kolejną wycieczkę do Azji. Godziny spędzone w klimatyzowanym samolocie nie pozostały bez wpływu na samopoczucie i wspominanie egzotycznej wyprawy zostało zakłócone infekcją górnych dróg oddechowych. Udało się infekcję opanować, ale w krótkim czasie pojawiła się następna. Ogólnie złe samopoczucie przewlekało się. W prasie kolorowej bohaterki takich opowieści mają starannie dobrane do kontekstu imiona, nazwijmy więc naszą pacjentkę Barbarą. Opowieść ciekawiej się czyta, gdy zawiera wiarygodne szczegóły, dodajmy więc, że Barbara jest okulistką i ma 69 lat.

Czytaj więcej: Stymulatory i...

Nadciśnienie tętnicze: Nowe wytyczne American College of Cardiology i American Heart Association

The Doctor by Luke Fildes660

Krystyna Knypl

Granica między ciśnieniem prawidłowym a nadciśnieniem była przez naukę badana długo, a zdanie zmieniano często. Pisałam o tym w artykule Zmienne i trudne cele leczenia hipotensyjnego (https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wybrane-artykuly-1/artykuly-pogladowe/646-zmienne-i-trudne-cele-leczenia-hipotensyjnego).

Czytaj więcej: Nadciśnienie tętnicze: Nowe wytyczne American College of Cardiology i American Heart Association