Jan Leon Landowski, syn dekarza, ojciec lekarzy...

... dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie

jan landowski img273660

Życie dla zwierząt

Jan Tadeusz Landowski

Warszawskie zoo to był nasz dom. Ja z trzema siostrami tam się wychowaliśmy i dorastaliśmy. Codziennie mieliśmy do czynienia ze sprawami zwierząt i ogrodu. Ojciec, Jan Leon Landowski, przepracował w nim 36 lat, z tego 21 lat na stanowisku dyrektora. Nie była to zwykła praca, lecz pasja połączona z wielką miłością do zwierząt, nadająca sens życiu. Bez Jana Landowskiego na stanowisku dyrektora Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie nie byłby taki, jaki jest dziś. Pamięć o moim ojcu nie jest powszechna, ale trwa i warto ją podtrzymywać.

Dzieciństwo i młodość – kształtowanie zainteresowań

Jan Leon Landowski urodził się 21 lutego 1913 roku w Osowie, powiat Starogard Gdański, jako czwarty syn w wielodzietnej rodzinie. Wcześnie, mając 11 lat, stracił matkę. Jego ojciec a mój dziadek, jedyny żywiciel rodziny składającej się z 12 rodzeństwa, był z zawodu dekarzem, a po przeprowadzce do Grudziądza w 1921 r. objął funkcję woźnego w gimnazjum. Samotnie sprawując opiekę nad rodziną, był co prawda ojcem surowym, ale dbającym bardzo o wykształcenie, a nade wszystko bezgranicznie kochającym wszystkie bez wyjątku dzieci. Przez długi czas rodzina Landowskich mieszkała na terenie gimnazjum.

Jan Landowski img266300

Jan szkołę podstawową ukończył w Osowie. Kontynuował naukę w gimnazjum o profilu matematyczno-przyrodniczym w Grudziądzu. Od wczesnego dzieciństwa jego pasją były zwierzęta i nauki przyrodnicze. W przygimnazjalnym ogródku z wielkim zamiłowaniem zajmował się pielęgnacją roślin, hodowlą małych zwierzątek, zgromadził własny skatalogowany zbiór owadów. Obszerne podwórze szkolne z ogrodem oraz pobliski park były jego najbardziej ulubionymi miejscami spędzania wolnego czasu, którego nie miał zbyt dużo, bo poza zajęciami szkolnymi pomagał ojcu w pracach na terenie gimnazjum, zwłaszcza przed rozpoczęciem każdego nowego roku szkolnego i po jego zakończeniu. Najchętniej przebywał w otoczeniu natury, godzinami obserwował ptaki, zwierzęta i roślinność. Był także aktywnym ministrantem w pobliskim kościele, jak również znajdował czas na naukę gry na mandolinie i skrzypcach. Warto podkreślić, że cała rodzina była uzdolniona muzycznie wraz ojcem, który grał na akordeonie. W domu często urządzano wieczorki z muzyką.

Jan trafił na dobrych nauczycieli. Pierwszym nauczycielem przyrody był długoletni profesor gimnazjum dr J. Bischoff. Swoją wiedzą i heurystyczną metodą nauczania rozbudził i pogłębił zainteresowania w kierunku biologii i botaniki u wielu uczniów. Zajęcia lekcyjne z użyciem mikroskopu umożliwiały wgląd we wnętrze organizmu roślinnego, pozwalały na poznanie struktur komórkowych, wprowadzały w nieznany dotychczas świat.

Drugim ważnym nauczycielem był prof. Egon Tkaczyk, który swoimi porywającymi wykładami, zwłaszcza z dziedziny ewolucji, wpłynął ostatecznie na zainteresowania Jana do tego stopnia, że już jako 15-letni uczeń zdecydował, iż po uzyskaniu świadectwa maturalnego będzie studiował biologię i zoologię. 25 lat później prof. Egon Tkaczyk w liście z 23 lutego 1962 r. napisał: Wiadomość od Pana bardzo mnie ucieszyła, bardzo często myślałem i przypominałem sobie mojego byłego ucznia, który ze względu na nadzwyczajną pilność i spostrzegawczość podczas moich wykładów z biologii żywo pozostał w mojej pamięci.

Studia i pierwsze badania naukowe

Po ukończeniu gimnazjum w 1931 r., pomimo trudnej sytuacji materialnej, Jan udał się do Warszawy wraz z bratem Józefem, aby rozpocząć studia – brat na wydziale na Wydziale Weterynaryjnym, Jan na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego. Okres studiów nie był łatwy. Rodzina w Grudziądzu, bardzo dumna z obydwu braci, wspólnymi siłami starała się wspierać studiujących. Reszta rodzeństwa podejmowała się dodatkowych prac, zdobywając w ten sposób środki finansowe na poprawę sytuacji materialnej  braci w Warszawie.

Pomimo codziennych trudności i zajęć na uczelni Jan znajdował czas na uczęszczanie na wykłady z dziedziny weterynarii razem z bratem Józefem. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się wykłady z zoologii, które prowadził światowej sławy zoolog prof. dr Konstanty Janicki, jak również prof. Jan Dembowski. Umiejętności retoryczne, a przede wszystkim ciekawa tematyka wzbudzały zachwyt wszystkich studentów.

Na drugim roku studiów, jako jeden z nielicznych studentów biologii, Jan Landowski otrzymał stypendium państwowe. W trakcie trzeciego roku studiów rozpoczął badania naukowe w kierunku, z którego z czasem wykrystalizował temat pracy dyplomowej w Instytucie Biologii na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Nadzór i kierownictwo nad badaniami sprawował światowej sławy prof. dr Stefan Kopeć, który stworzył zdolnemu studentowi idealne warunki do pracy naukowej do tego stopnia, że za zgodą instytutu znajdującego się w Pałacu Staszica przy ul. Nowy Świat Jan Landowski otrzymał pokój, gdzie mógł mieszkać i kontynuować prace badawcze w dziedzinie biologii eksperymentalnej. Badania dotyczące anatomii, embriologii i bionomii karaczanów wymagały półtorarocznej obserwacji i przeprowadzania pomiarów zwierząt poddanych badaniom. Profesor Stefan Kopeć żywo interesował się przebiegiem i postępami prac, był nie tylko mentorem, ale stał się wielkim przyjacielem Jana Landowskiego. Po pomyślnym zdaniu egzaminów w 1936 r. Jan Landowski uzyskał dyplom magistra filozofii w dziedzinie zoologii i anatomii porównawczej. Wyniki pracy naukowej okazały się pełnym sukcesem, opublikowano je w 1937 r. w piśmie naukowym Polskiej Akademii Nauk, gdzie przedstawiono i wyjaśniono problem wzrostu i poembrionalnego rozwoju różnych populacji owadów.

Działalność zawodowa i naukowa

Bezpośrednio po ukończeniu studiów, 1 października 1936 r. Jan Landowski podjął pracę w warszawskim ogrodzie zoologicznym na stanowisku jedynego asystenta naukowego odpowiedzialnego za żywienie i hodowlę zwierząt. Pod jego kierownictwem hodowlanym warszawskie zoo doczekało się wielu przychówków zwierzęcych, w tym lwów oraz słonia indyjskiego – słynnej Tuzinki, którą asystent osobiście wychowywał. W celu pogłębienia wiedzy z zakresu hodowli i aklimatyzacji zwierząt egzotycznych, na własną prośbę i za zgodą ówczesnego dyrektora Jana Żabińskiego, otrzymał możliwość wyjazdu w 1938 r. na półroczną praktykę do słynnego ogrodu zoologicznego w Berlinie. Dyrektor, prof. dr Lutz Heck (właśc. Ludwig Georg Heinrich Heck), zaoferował mu możliwość zamieszkania w swoim domu na terenie ogrodu zoologicznego, gdzie był traktowany prawie jak członek rodziny. Pod jego opieką i kierownictwem Jan praktykował we wszystkich działach zwierzęcych, ucząc się pielęgnacji, metod hodowlanych, poznając tajniki aklimatyzacji zwierząt. Brał udział w naukowych posiedzeniach, które regularnie odbywały się na terenie zoo oraz uczęszczał na wykłady na Uniwersytecie Humboldta. Po ukończeniu praktyki w berlińskim zoo Jan Landowski otrzymał list pochwalny napisany przez prof. dr. Lutza Hecka podkreślający nadzwyczajne zdolności, wiedzę, sumienność, chęci, wielkie zamiłowanie do zwierząt i wykonywanej pracy, co podkreślają wszyscy pracownicy i kierownicy działów zwierzęcych, na których pracował...

zoo1938660

Nie tylko obustronna wymiana doświadczeń z naukowcami z berlińskiego zoo oraz innych ogrodów zoologicznych okazała się bezcenna, ale przede wszystkim bliska więź z profesorem Lutzem Heckem i jego rodziną, a także przyjaźń z wieloma później słynnymi zoologami, jak dr Hans Georg Thienemann, prof. Bernhard Grzimek, prof. Heinrich Dathe odegrały ważną rolę w procesie reorganizacji warszawskiego zoo po wojnie. Te przyjaźnie, obustronne zainteresowanie i uznanie przetrwały do końca życia Jana Landowskiego.

Po powrocie z Berlina do warszawskiego zoo w czerwcu 1939 r. Jan Landowski osobiście nadzorował transport dwóch pierwszych żyraf z Portu Gdynia do Warszawy, a następnie został wydelegowany do Dawigródka po pięć żyjących na wolności młodych łosi.

W życiu prywatnym Jana Landowskiego nastąpiła zmiana. Poznał pracującą w administracji ogrodu, oddelegowaną z Rady m.st. Warszawy przyszłą żonę, Annę z domu Mirską.

Okupacja

Spokojny i szczęśliwy czas skończył się 1 września 1939 r. Wybuchła II wojna światowa, a z nią zaczęły się bombardowania. Ze względów bezpieczeństwa zastrzelono lwy, pantery, słonia Jasia. Inne zwierzęta ginęły w wyniku działań wojennych. Jan Landowski z wielkim bólem serca na to patrzył. Ocalały pojedyncze drapieżniki, żubry, żyrafa, hipopotam, antylopy gnu, a resztę cennych zwierząt wywieziono do Rzeszy. Jan Landowski nie zerwał kontaktu z ogrodem zoologicznym i resztką jego mieszkańców. Pracując w rzeźni na warszawskiej Pradze, której kierownikiem był pan Sobota, dostarczał pożywienie dla nielicznych pozostałych w zoo zwierząt. Władze niemieckie zezwoliły na trzymanie m.in. lisów, założono tuczarnię świń oraz ogrody warzywne.

W okresie okupacji warszawskie zoo ze względu na swoje względnie ustronne usytuowanie było popularnym miejscem spacerów warszawiaków, a także okupantów – Niemcy bardzo lubili ogrody zoologiczne. Stało się także ważnym punktem spotkań ruchu oporu Warszawy.

W 1943 r. Jan Landowski, zadenuncjowany za pomoc podziemiu i poszukiwany przez Gestapo, był zmuszony opuścić Warszawę, zostawiając żonę z dwójką dzieci na warszawskiej Pradze przy ul. Stalowej 1. Do wiosny 1945 r. pracował jako kierownik w prywatnej firmie budowlanej. Nowe kwalifikacje okazały się bardzo przydatne przy odbudowie warszawskiego zoo ze zniszczeń wojennych.

Lata powojenne

Do pracy w zoo Jan Landowski stawił się już w maju 1945 roku. Zarząd m.st. Warszawy natychmiast zaangażował go do przygotowania terenu oraz robót konserwacyjnych zniszczonych budynków, by ogród zoologiczny mógł się jak najszybciej odrodzić. Jan Landowski równolegle pracował w Wydziale Łowiectwa przy Ministerstwie Leśnictwa. Już w okresie przedwojennym, sprawując stanowisko asystenta naukowego w warszawskim zoo, specjalizował się w hodowli zwierząt futerkowych, zwłaszcza lisów i norek. 20 sierpnia 1946 r. objął w ministerstwie stanowisko inspektora. Organizował i nadzorował tworzenie Państwowych Ferm Zwierząt Futerkowych, będąc jednym z nielicznych w Polsce specjalistów w tej dziedzinie i jednym z najstarszych sędziów licencyjnych. Ponieważ prace reorganizacyjne w warszawskim zoo przebiegały mozolnie, zgłosił się do konkursu na stanowisko dyrektora zoo w Łodzi i wygrał go. Funkcję tę pełnił przez ponad trzy miesiące. Przyczyny rezygnacji były natury rodzinnej i mieszkaniowej. W wywiadzie z 14 maja 1947 r. zamieszczonym w „Dzienniku Łódzkim” (nr 130, s. 3) dyrektor Jan Landowski obszernie przedstawił sytuację nie tylko łódzkiego zoo, ale wszystkich ogrodów zoologicznych w kraju i w całej Europie. Po powrocie do Warszawy nie zerwał kontaktu z łódzkim zoo – pozostał przez długi czas jego doradcą.

DziennikLodzki23660

Tymczasem poczyniono widoczne postępy w przygotowaniach do otwarcia ogrodu zoologicznego, jak również w pracach przy organizacji ferm zwierząt futerkowych.

zoo11400

Udostępnienie ogrodu zoologicznego szerszej publiczności nastąpiło 11 marca 1948 roku. Uroczyste, oficjalne otwarcie miało miejsce 22 lipca 1949 roku. Stanowisko dyrektora objął Jan Żabiński, a stanowisko kierownika hodowlanego ponownie Jan Landowski. Pod koniec 1950 roku po ustąpieniu dyrektora Jana Żabińskiego stanowisko kierownicze przejął Jan Landowski, a na mocy uchwały władz Warszawy objął oficjalnie 1 kwietnia 1951 r. funkcję dyrektora naukowego Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie.

Początki warszawskiego zoo po zakończeniu działań wojennych były trudne. Nie tylko przygotowanie terenu, odbudowa zniszczonych budynków i wybiegów, ale przede wszystkim uzupełnienie zwierzostanu nie było łatwym zadaniem. Fundusze nie pozwalały na sprowadzanie zwierząt. Zresztą przedwojenna firma Hartwig praktycznie jeszcze nie funkcjonowała. Dlatego priorytetem była własna hodowla i wymiana zwierząt między ogrodami zoologicznymi.

Przyjazne stosunki przede wszystkim z prof. Lutzem Heckem, nawiązane w okresie pobytu Jana Landowskiego na praktyce w berlińskim zoo, jak również z prof. Heinrichem Dathem, prof. Bernhardem Grzimkiem, dr. Hansem Georgiem Thienemannem okazały się bardzo przydatne, zwłaszcza w tym początkowym okresie. Zagraniczni przyjaciele i koledzy niejednokrotnie gościli w warszawskim ogrodzie zoologicznym i prywatnie w domu służbowym Jana Landowskiego znajdującym się na terenie zoo. Debatowali i wspólnie opracowywali plany znalezienia jak najlepszych rozwiązań do współpracy ogrodów w niełatwej wówczas sytuacji politycznej i wobec trudności związanych z nieprzynależeniem Jana Landowskiego do PZPR.

zoo13400

Warszawskie zoo było w niezwykle trudnej sytuacji również z innego powodu. Podczas wybuchu zakaźnej epidemii wirusowej zwanej ornitozą, inaczej papuzicą, zachorowało ponad 30% pracowników. Szczęśliwie w krótkim czasie udało się ją opanować.

Jan Landowski od początku sprawowania funkcji dyrektorskiej osobiście szkolił pielęgniarzy zwierząt oraz zootechników. Wspólnie z przedwojennym kolegą ze studiów mgr. Kazimierzem Wardzińskim prowadził dział dydaktyczny warszawskiego zoo. W latach 1955, 1957 i 1959 był wykładowcą z dziedziny systematyki i biologii zwierząt dla asystentów i zootechników ogrodów zoologicznych. Tym sposobem względnie szybko unormował stan kadrowy i przyspieszył rozwój ogrodu zoologicznego w Warszawie.

Innym ambitnym zadaniem była reorganizacja warszawskiego zoo i uzupełnienie go o funkcje naukowo-badawcze. W pierwszym rzucie powstało laboratorium służące do przeprowadzania badań specjalistycznych, urządzono sale operacyjne w budynku nowo powstałej kwarantanny, mające służyć do przeprowadzania zabiegów operacyjnych wraz z zespołem wykwalifikowanych specjalistów naukowych, w tym lekarzy weterynarii.

Systematycznie wzrastająca liczba gatunków zwierzęcych w warszawskim zoo dostarczyła wystarczająco bogatego tzw. materiału zwierzęcego do przeprowadzania badań z zakresu biofizjologii zwierząt egzotycznych. Wyniki prac dotyczących tych nowych zagadnień były szeroko publikowane w periodykach naukowych krajowych i zagranicznych; są do dziś cytowane w licznych renomowanych czasopismach naukowych.

zoo14400

Już w połowie lat 50. warszawskie zoo znajdowało się w czołówce europejskich ogrodów zoologicznych przede wszystkim ze względów naukowo-hodowlanych. Dyrektor Jan Landowski od samego początku kierowania tą placówką zainicjował ścisłą współpracę z Wydziałem Weterynaryjnym SGGW w Warszawie, która układała się pomyślnie i wzorowo. Należy tu wymienić prof. Abdona Stryszaka, prof. Stanisława Piwowarczyka, prof. Czesława Marańskiego, prof. Stanisława Bilewicza i innych. Znali się z Janem Landowskim z czasów studenckich, byli bliskimi kolegami jego brata lek. wet. Józefa Landowskiego. Konkretna współpraca obu placówek doprowadziła do powstania w 1956 r. Rady Naukowej koordynującej badania naukowe, w której pracach uczestniczył również prof. August Dehnel.

Dorobek naukowy i hodowlany Jana Landowskiego oraz jego współpracowników sprawił, że warszawskie zoo stało się znane i cenione nie tylko w kraju, ale również na arenie międzynarodowej. Za wybitne zasługi w hodowli i aklimatyzacji zwierząt egzotycznych oraz dorobek naukowy Jan Landowski już w 1956 r. został przyjęty w poczet członków Międzynarodowej Unii Dyrektorów Ogrodów Zoologicznych, w której był jedynym przedstawicielem polskich ogrodów zoologicznych do roku 1971.

Rodzina w zoo

Na początku 1953 r., niespełna dwa lata po po objęciu stanowiska dyrektora, Jan Landowski z sześcioosobową rodziną wprowadził się do przedwojennego budynku służbowego znajdującego się na terenie ogrodu zoologicznego. Dwa największe pomieszczenia przeznaczył na laboratorium do badań naukowych oraz pokój lekarzy weterynarii. W pozostałych pomieszczeniach zamieszkała rodzina. Było to trochę ryzykowne sąsiedztwo. Dezynfekcja i higiena były najważniejsze i nieodzowne. Ale nie było innego rozwiązania, bo przedwojenny budynek biurowy został zajęty przez komisariat milicji rzecznej. Taki stan rzeczy trwał do końca lat 60. Prowizoryczne biuro mieściło się naprzeciw budynku dyrektora w odległości ok. 30 m. Tam również znajdował się dział dydaktyczny. Wkrótce Jan Landowski dodatkowo zmniejszył powierzchnię mieszkaniową rodziny o duży pokój na parterze, bo potrzebne było miejsce dla zwierząt słabych lub całkowicie odrzuconych przez matki po porodzie. W piwnicy zorganizowano kuchnią zwierzęcą i pomieszczenia dla małych zwierząt wymagających stałej opieki.

Pracy było bardzo dużo, nocą naturalnie również. Każdy członek rodziny, uprzednio przyuczony przez Jana Landowskiego, sumiennie wykonywał zlecone mu zadanie odpowiednie do wieku. Nie pamiętam, aby ktoś się z tego powodu uskarżał. Wspólnym wysiłkiem udało się wychować lwy, niedźwiedzie, lamparty, hienę, szakale, tygrysy, rysie, wydry, jeżozwierze, szympansy, kangura i inne zwierzęta. Przede wszystkim moja mama, Anna Landowska, była dla mojego taty, dyrektora Jana Landowskiego, silną podporą nie tylko w pracy hodowlanej, ale i organizacyjnej.

Landowski z dziecmi400

Przyjmowanie gości krajowych, jak również zagranicznych odbywało się w domu dyrektora. Sytuacja znacznie się poprawiła koniec lat 60., gdy zwrócono ogrodowi zoologicznemu przedwojenny budynek biurowy. W jednym ze zwolnionych pomieszczeń urządzono gabinet dyrektora, natomiast drugie, większe pomieszczenie z kominkiem przeznaczone było głownie na cele reprezentacyjne. Podejmowano tam przedstawicieli innych ogrodów zoologicznych, świata nauki, kultury, polityki oraz rozlicznych instytucji, które współpracowały z warszawskim zoo.

Na kronice filmowej z 1956 r. można obejrzeć kilka migawek z zoo: http://www.kronikarp.com/szukaj,10492,tag-696726,10492,tag-696726

Dzieci

Jest nas czworo (na fotografii w 1953 r.). Dwie z moich trzech sióstr ukończyły studia weterynaryjne, trzecia medycynę. Ja zostałem lekarzem. Najstarsza, lek. wet. Ewa Landowska-Płażewska, pracowała od 1963 r. u boku ojca w warszawskim ogrodzie zoologicznym.

Działalność szczególna i ogólna

Nie tylko dobro i rozwój warszawskiego zoo leżały Janowi Landowskiemu na sercu. Współpracował przy projektowaniu i zakładaniu nowych ogrodów zoologicznych w kraju, np. w Płocku, Chorzowie, Opolu, Toruniu, Gdańsku-Oliwie. Był mentorem dyr. Gucwińskiego z Wrocławia, w 1971 r. wprowadził go jako drugiego przedstawiciela polskich ogrodów zoologicznych w poczet członków Międzynarodowej Unii Dyrektorów Ogrodów Zoologicznych.

Już w latach 1956, 1957, 1959 jako rzeczoznawca w sprawach zakupu zwierząt dla polskich ogrodów zoologicznych był częstym gościem w Holandii i Niemczech Zachodnich. W efekcie sprowadzał coraz to nowe zwierzęta do ogrodów zoologicznych w Polsce.

Jan Landowski img291A660

Na licznych międzynarodowych kongresach i sesjach naukowych dyrektorów ogrodów zoologicznych w prawie wszystkich krajach europejskich, w których brał udział, był znany i ceniony ze szczególnie interesujących referatów.

zoo17400

Przez swoje publikacje Jan Landowski sprawił, że prowadzone przez niego warszawskie zoo stało się znane i znalazło się w czołówce najbardziej postępowych ogrodów zoologicznych świata.

Podczas pracy na stanowisku dyrektora zoo Jan Landowski stworzył struktury na wzór nowoczesnych ogrodów zoologicznych w Europie i na świecie, do dziś zachowujące swoją aktualność. Rozplanowanie zoo na strefy geograficzne, jak strefa polarna, afrykańska, azjatycka i europejska, wybudowanie rozległych wybiegów dla zwierząt, kompleksu ptactwa wodnego, nowoczesnej żyrafiarni, zaplecza gospodarczego, ośrodka kwarantanny dla zwierząt nowo sprowadzanych i pomieszczeń do przeprowadzania zabiegów leczniczych i operacyjnych – to wszystko świetne rozwiązania.

Pod koniec lat 60. warszawskie zoo miało reprezentantów 300 gatunków zwierzęcych, a liczba wszystkich zwierząt wzrosła do ponad 2000. Zoo mogło się szczycić nadzwyczaj udaną hodowlą lwów, które były ważnymi obiektami wymiennym między ogrodami zoologicznymi. Uzyskano pierwsze w Europie przychówki tapira, hipopotama, pingwinów oraz białego bociana i innych zwierząt w warunkach ogrodu zoologicznego.

Dr Jan Landowski już w okresie powojennym był organizatorem planowego zbioru ślimaków w Polsce i organizatorem ich eksportu, co było zarazem źródłem dewizowym dla kraju.

Janowi Landowskiemu bardzo zależało na pielęgnowaniu historii zoo, zwłaszcza pamięci o założycielu, dyrektorze Wenantym Burdzińskim. Na terenie warszawskiego ogrodu zoologicznego stanął kamień pamiątkowy ku czci pierwszego dyrektora.

Jan Landowski img270400

Działalność popularyzatorska

Jan Landowski był autorem licznych artykułów w prasie, a od 1951 r. regularnie raz w miesiącu prowadził audycje popularnonaukowe o tematyce zoologicznej. Już od 1953 r., od początku emisji programu TV w Warszawie, informował telewidzów o wydarzeniach dotyczących warszawskiego zoo, prezentując nowe egzotyczne i nowo narodzone zwierzęta. Wygłaszał liczne prelekcje przyrodnicze w szkołach, zakładach leczniczych dla dzieci, ośrodkach kultury oraz klubach miłośników zwierząt. Był również cenionym i częstym gościem audycji radiowych i telewizyjnych na arenie międzynarodowej dzięki doskonalej znajomości języków niemieckiego i francuskiego. Nie tylko rozległą wiedzą, ale i przymiotami charakteru zyskiwał powszechny szacunek i sympatię.

Praca naukowa i doktorat

Pomimo wielu obowiązków zawodowych związanych z funkcją dyrektora ogrodu zoologicznego Jan Landowski bezustannie pracował naukowo. Był ściśle związany z Zakładem Embriologii i Fizjologii Zwierząt Instytutu Zoologicznego na uniwersytecie w Warszawie. Już w 1950 r. rozpoczął badania nad rozpłodem kuny leśnej (Martes martes) w warunkach hodowli klatkowej. Od 1960 r. badania odbywały się pod kierownictwem naukowym prof. dr. Stanisława Bilewicza, a po jego śmierci – prof. Janusza Gilla. Zwieńczeniem badań była praca doktorska, którą Jan Landowski ukończył w 1969 roku. Tytuł doktora nauk przyrodniczych uzyskał 11 maja 1970 roku.

Jan Landowski img283660

Jan Landowski img271400

Pełnione funkcje

  • Jeden z założycieli oraz członek zarządu od 1957 r., a od 1962 r. prezes zarządu głównego Polskiego Związku Hodowców Drobnego Inwentarza, w tym zwierząt futerkowych.
  • Przewodniczący rady redakcyjnej miesięcznika „Hodowca Drobnego Inwentarza”.
  • Przewodniczący Sekcji Żywienia Zwierząt przy Polskiej Akademii Nauk.
  • Wiceprezes warszawskiego oddziału Ligi Ochrony Przyrody.
  • Członek rady naukowej przy warszawskim ogrodzie zoologicznym.
  • Członek komisji doradczej ds. ogrodów zoologicznych przy Ministerstwie Gospodarki Komunalnej.
  • Członek Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i jej Zasobów – Komisji Zwierząt Ginących.
  • Członek komisji ds. nomenklatury zoologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego; wspólnie z prof. dr. Władysławem Hermanem w ramach postępu technicznego w hodowli zwierząt futerkowych kierował i nadzorował pracami naukowymi w tym zakresie.
  • Przewodniczący zarządu Sekcji Ogrodów Zoologicznych Polskiego Towarzystwa Zoologicznego.
  • Członek Międzynarodowej Unii Dyrektorów Ogrodów Zoologicznych od 1956 r.
  • Organizator i kurator Polskich Ferm Zwierząt Futerkowych, które odgrywały istotną rolę w produkcji wysokojakościowych skór zwierząt futerkowych.
  • Członek Koła Myśliwskiego Muflon w Warszawie.
  • Sędzia licencyjny zwierząt futerkowych od 1946 roku.

jan landowski w fotelu bujanymimg660

zoo18400

Odznaczenia

Nadrzędnym celem życia Jana Landowskiego było dobro warszawskiego ogrodu zoologicznego i żyjących w nim zwierząt; oddany tej sprawie bez reszty przepracował w ogrodzie 36 lat, w tym 21 lat jako jego dyrektor. Za osiągnięcia w pracy zawodowej został odznaczony 22 lipca 1959 r. Złotym Krzyżem Zasługi. W 1961 r. z okazji jubileuszu 10-lecia pracy na stanowisku dyrektora zoo udekorowany Srebrną Odznaką za Zasługi dla Miasta Warszawy. Z okazji 40-lecia warszawskiego zoo odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski.

Trudne dni

21 maja 1937 roku był czarnym dniem dla całej rodziny Landowskich. Tego dnia ukochany brat Jana, lekarz weterynarii Jozef Landowski utonął podczas kąpieli w nurtach Wisły. Jan i Józef wspomagali się wzajemnie w okresie studiów, snuli wielkie plany, które w ciągu sekund przestały istnieć.

35 lat później, 2 października 1972 roku zmarł Jan Landowski. Pogrzeb odbył się 6 października. Zgodnie z wolą pracowników zoo i rodziny orszak żałobny po mszy św. w kościele Matki Boskiej Loretańskiej w drodze na cmentarz Powązkowski przejechał główną aleją przez ukochane zoo dyrektora. W smutnej uroczystości uczestniczyło wielu przedstawicieli ogrodów zoologicznych oraz świata nauki z kraju i z zagranicy, m.in. dr Wolfgang Grummt z Berlina. Profesor Heinrich Dathe przybyły z ramienia Międzynarodowej Unii Dyrektorów Ogrodów Zoologicznych z Berlina swoją mową pożegnalną oddał ostatni hołd dyrektorowi Jan Landowskiemu.

Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie stracił wybitnego zoologa obdarzonego wielkim urokiem osobistym, człowieka o szerokich horyzontach myślowych, potrafiącego mobilizować współpracowników do pracy naukowej dotyczącej tematyki zoologicznej.

Pamięć

Ku czci dyrektora Jana Landowskiego w 1979 r. odsłonięto kamień pamiątkowy na terenie warszawskiego ogrodu zoologicznego.

zoo20660

Na mocy uchwały Rady Miasta Warszawy jednej z ulic na warszawskiej Pradze nadano imię Jana Landowskiego (http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/kody-pocztowe-warszawa-alfabetyczny-spis-ulic-l,3617460,art,t,id,tm.html).

ul lanowskiego400

ulica Landowskiego660

Jan Tadeusz Landowski500

Jan Tadeusz Landowski
ginekolog położnik

Publikacje naukowe Jana Leona Landowskiego
  1. Wpływ odosobnienia i współbytowania na rozwój i wzrost larw Periplaneta orientalia. L. Spraw. TNW, 4, Warszawa, 30. 190-203. Wyciąg z posiedzenia naukowego Warszawa 1937.
  2. Der Einfluss der Einzelhaltung und des gemeinschaftlichen Lebens auf die Entwicklung und das Wachstum der Larven Periplaneta orientalis L. Biol. Zbl., Leipzig, 58. 512-515. Sonderdruck aus dem Biologischen Zentralblatt 58; 512-515. 1938.
  3. Erfahrung in der Haltung von Schimpansen in warschauer zoo. Aus der Zoologischen Garten /N.F./ Bd. 24. 3/4. S. 256-267-1958.
  4. Bericht aus der Taetigkeit des warschauer zoos 1957/Abzug 1959/.
  5. Einige Beobachtungen uber den Samen des indischen Elefanten /Elephas maximus/L. / Mitautorschaft. J. Gill Der zoologischer Garten /N.F./ Band 29 Heft 5. Okt. 1959. Eingang. Druck 1964.
  6. Versuche der Bestimmung der maximalen Altersgrenze bei Tieren im zoo – Mitautorschaft Dr J. Jakubowski. Veterinaermedizin Jahrgang 6 Nr. 1 Januar 1960.
  7. Einige Berichte über die Tätigkeit des Physiologischen Laboratoriums im zoo Warszawa-Referat im Druck auf Internationalen Kongress der Direktoren zoologischer Gärten in Kopenhagen 1959.
  8. Pelztier-Versuchsfarm im warschauer zoo. Jahrbuch Agrarwissenschaft im Druck.
  9. Wstępne obserwacje nad mieszańcami lisa srebrnego (Vulpes vulpes var. argentata) i piesaka (Alopex Logopus). Rocznik Nauk Rolniczych, B76,2;343-348. Warszawa 1960.
  10. Anmerkungen zur Aufzucht eines neugeborenen Schimpansen (Pan troglolytes), ( L. 1766) im zoologischen Garten Warschau, Der zoologische Garten/N. F. / Band 38, Heft 1/2. 1970.
  11. The Breeding of Pine Martes (Martes martes)in captivity VI 1962 The Zoological Society London. International zooyearbook 1962, pages 21-23 Vol. 3.
  12. Abstammung Des Silberfarbigen Fuchses und wirtschaflische Bedeutung seiner Zucht Wydawnictwo Las Polski 1951.
  13. Pelztierzucht für die Forstwesen – Encyklopedie. Herausgeber durch die Polnische Wissenschaftliche Forstgesellschaft.
  14. Hilft den Vögeln den Winter zu Überstehen. Przyroda Polska, Nr. 11 und 12 (Polnische Naturkunde) 1959.
  15. Luchszucht im warschauer zoo. Kongres der Polnischen Anatomen und zoologen sowie Bulletin sowie Bulletindes Ministerium für Kommunale Wirtschaft.
  16. Wie erlangten wir die Nachzucht der Marder. Zeitschrift Hodowca Drobnego Inwentarza Nr. 12-1954.
  17. Universale Fuchszwinger. Artikel in Hodowca Drobnego Inwentarza. Nr. 6-1954.
  18. Wie züchten und ernähren wir Marder. Artikel in Hodowca Drobnego Inwentarza. Nr 5-1955.
  19. Marder im zoo warszawa. Artikel in Hodowca Drobnego Inwentarza. Nr. 7,1;15-1958.
  20. O kunach w warszawskim zoo. Hodowca Drobnego Inwentarza 8,6;19-1960.
  21. Marder im zoo. Artike Nr. I-1959.
  22. Exotarium im zoologischen Garten in Frankfurt a/Main. Bulletin des Ministerium für Kommunale Wirtschaft im Druck.
  23. Die zoologische Gärten in Polen. Warschau 08.06.1964 – paralell Nachtrag VII, zoologische Gärten, Tierparks und Schauaquarien der Welt. 1965-31(1-2).
  24. Akwarium. A. Taborski, J. Landowski, K. Gabryś. PWRiL Warszawa 1957, 240 stron.
  25. Akwarium. J. Landowski, Z. Woliński. PWRiL, Warszawa 1967. 228 stron.
  26. Papużki faliste. PWRiL, Warszawa 1966. 112 stron.
  27. Papużki faliste. PWRiL, II wydanie, Warszawa 1973.
  28. Przewodnik po ogrodzie zoologicznym m.st. Warszawy. Warszawa 1956. 80 stron.
  29. 30 lat warszawskiego zoo. Z. Woliński, J. Landowski. 1959.
  30. Geschichte und Bedeutung der zoologischen Gärten/Abzug zoo. 1959.
  31. Geschichte des jetztigen zoologischen Gartens von Warszawa. Bulletin zoo 1956.
  32. Spacerkiem po zoo. Tygodnik Stolica nr 13/1961. Biblioteka Publiczna im. Jana. Z. Rumla w dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy.
  33. Stand der Kleintierzucht in der Ungarischen Volksrepublik. Hodowca Drobnego Inwentarza nr 4/1962.
  34. Geburt und Künstliche Aufzucht einer Kegelrobbe (Halichoerus grypus) /Fabricius 1791/ im zoologischen Garten Warschau. J. Landowski, Z. Wolinski. Der zoologische Garten Band 39.
  35. Erste Gelungene Künstliche Aufzucht von Binturongs /Arctictis binturong/ im Warschauer zoo. Der zoologischer Garten /N.F./ Leipzig 42. 1972. 1/2, seite 38-50.
  36. Badania nad rozpłodem kuny leśnej (Martes martes), /L. 1758/ w warunkach hodowli klatkowej, Warszawa 1969. Zakład Embriologii i Zakład Fizjologii Zwierząt Instytutu Zoologicznego Uniwersytetu warszawskiego oraz w ogrodzie zoologicznym Warszawa.
  37. Maul und Klauenseuche in der polnischen zoologischen Gärten in der Jahren 1962-1963. VI Internationale Symposium der Erkrankung der zootiere Wien 8-10. 05 1964 und Berlin seite 25-31 Berlin. St. Piwowarczyk, J. Landowski.
  38. Breeding Humboldts Penguins at Warsaw zoo. International zooyearbook 9 Vol. 7, pages 40-43, 1967.
  39. Künstliche Aufzucht und Entwicklung Jünger Elche (Alces alces), /L. 1758/. Warschau. Der zoologischer Garten (N.F.), Band 36, Heft6, 1969.
  40. Über die Krankheits und Todesfälle der Seelöwen in den polnischen Zoologischen Gärten. Vet-Med. 14. Suppl, 1. 125-137.
  41. Lisy polarne ze Szpicbergenu. Hodowca Drobnego Inwentarza 9,3;11-12-1961
  42. Ośrodek hodowlany małp w Suchumi (ZSRR). Zwierzęta Laboratoryjne 1967, V, 2.
  43. Wkład ogrodów zoologicznych w dzieło restytucji i ochrony żubra. Jan Landowski, Zbigniew Woliński. Postępy Restytucji Żubra 2, 259-280, Warszawa 1969.
  44. Duration of pregnancy in animals in zoo. Jakubowski, J. Landowski. Med.Wet. 16-12; 737-739. Lublin.

 

Referaty i recenzje
  1. Wissenschaftliche und Untersuchungserzielungen und seltenere Nachzucht im warschauerzoo in der Nachkriegszeit – gehalten auf der Versammlung der Geselschaft der Naturwissenschaftler i-Jahr 1959. (Zusammenfassung im Druck).
  2. Aus Erfahrungen der Lövenhaltung im warschauer zoologischen Gartengehaltenes Referat bei der Beratung der Wissenschaftler Polnischer zoologischer Gärten in Lodz am 17. 12. 1955.
  3. Eindrücke von der Reise durch tschechische zoologische Gärten. Lodz am 16. 12. 1955.
  4. Rezensionen Album unter dem Titel /Tiere vor dem Objektiv/ des Jan Styczyński.
  5. Rezension des Lehrbuches über Nutrias – Jahr 1958.
  6. Rezension des Buches unter dem Titel /Ratgeber des Nutriazüchters/ Warszawa 1959.
  7. Rezension des Buches unter dem Titel „Pelztiere“ J. Szuman und andere Warszawa 1952.
  8. Rezensionen 6 Naturwissenschaftliche Filme im Auftrag des Zentrums der Programm-Aufklärungsarbeiten und Pedagogischer Untersuchung des Unterrichts-Ministeriums /1958/.
  9. Seltene Zuchterfolge im warschauerzoo in der Nachkriegszeit – Referat gehalten auf dem Internationalen Kongress der Union der Direktoren zoo in Frankfurt am Main – Jahr 1958.
  10. Einführende Beobachtungen über die Humbolt Pinguine im warschauer zoo – Oliwa 1961.
  11. Teilnahme am I. Internationalen Symposium in Angelegenheit Krankheiten der Tiere zoologischer Gärten. /Bericht Maschinenschrift/, Berlin März 1959, Deutsche Akademie der Wissenschaften.
  12. Teilnahme am Internationalen Symposium in Angelegenheit Przewalski Pferde – Praha. 1959 /bericht in Maschinnenschrift und verfielfältigt/.
  13. Eindrücke vom XIV. Kongress der Union der Direktorenzoo in Kopenhagen – Opole – bei der Versammlung der Ingenieure und technischen Angestellten zoologischer Gärten, Februar 1960.
  14. Vorträge im Bereich Systematik und Biologie der Tiere, bei Lehrgängen, organisiert durch den Minister G. K. für assistenten zoologischer Gärten, sowie Tierpfleger in den Jahren 1955, 1957, 1959.
  15. Berichte in Maschinenschriften und vervielfältig von allen Internationalen Kongressen der Union der Direktoren zoologischen Gärten. Beginen v 1957 in Rotterdam, 1958, Frankfurt a /Main; Kopenhagen 1959, und in den folgendenjahren bis Zum Kongress in Barcelona 1971.
  16. Tropiliśmy słonia Tiemoco. Tłumaczenie z jęz. niemieckiego. J. Landowski. Tytuł oryg. Wir Lebten mit den Baulen. Bernhard Grzimek. Nasza Księgarnia Warszawa 1972.

Fotografie z archiwum rodzinnego

GdL 9_2017